Site Loader

   Wszyscy już wiemy, że Konkurs Piosenki Eurowizji 2020 nie odbędzie się ze względu na panujący na całym świecie wirus. Dla wielu fanów konkursu to historyczny i bardzo ważny moment, bo stało się tak pierwszy raz od 1956 roku od kiedy powstała Eurowizja. Emocje jednak nie ustają, a to ze względu na decyzje części nadawców dotyczących wyboru reprezentantów w kolejnym roku. Decyzja EBU o rezygnacji z konkursu nie spodobała się również wielu artystom, producentom i osobom związanym z Eurowizją.

   Po odwołaniu konkursu, który miał odbyć się w maju tego roku EBU zaczęło prowadzić rozmowy z niderlandzkim nadawcą. Wszystko wskazuje na to, że przyszłoroczny konkurs odbędzie się w Rotterdamie i nie będzie pod tym względem żadnych zmian. Czy w kolejnej Eurowizji zobaczymy tych samych artystów? Władze EBU pozostawiły państwom wybór w tej kwestii co spotkało się z dość dużą krytyką. Wiele osób sądzi, że każdy wybrany artysta w 2020 roku powinien zostać wybrany automatycznie na następny rok. Do tej pory na taki krok zdecydowało się 13 państw:

Australia – nadawca australijski postanowił zrezygnować z narodowych preselekcji o nazwie Australia Decides w 2021 roku i dać szansę ostatniej zwyciężczyni. Podczas finału była reprezentantka kraju – Dami Im ogłosiła, że weźmie udział w kolejnych preselekcjach do Eurowizji co spodobało się wielu fanom, ale rozumie sytuację i zgadza się z decyzją nadawcy, że na razie trzeba zrezygnować z kolejnego show i dać szansę Montaigne. Wokalistka ogłosiła, że już rozpoczęła pracę nad utworem.

Austria – państwo miał reprezentować w tym roku austriacko-filipiński piosenkarz Vincent Bueno, który został wybrany wewnętrznie. Austriacki nadawca ORF postanowił dać mu szansę ponownie. W najbliższych miesiącach piosenkarz planuje stworzyć nowy utwór na potrzeby konkursu.

Azerbejdżan – azerska wokalistka Samira Efendi, która miała zaśpiewać w maju piosenkę „Cleopatra” została ponownie wybrana do reprezentowania swojego kraju. Wiadomość ogłosiła w mediach społecznościowych 20 marca.

Belgia – zespół Hooverphonic doszedł do porozumienia z belgijskim nadawcą i będzie mógł reprezentować kraj w Konkursie Piosenki Eurowizji w 2021 roku.

Bułgaria – bułgarska wokalistka Victoria wybrana została wewnętrznie przez krajowego nadawcę. Jej utwór „Tears Getting Sober” otrzymał bardzo dobre recenzje w tym roku, a artystka uważa była za jedną z faworytek do wygranej niedoszłego konkursu. Victoria bardzo ubolewała nad tym, że w przyszłym konkursie nie będzie można zaśpiewać tych samych utworów, ale nie poddaje się i cieszy się, że otrzymała drugą szansę.

Gruzja – Tornike Kipiani uzyskał prawo do reprezentowania Gruzji w Rotterdamie po wygranej gruzińskiego Idola w 2019 roku. Jego rockowy utwór „Take Me As I Am” spotkał się z dość mieszanymi uczuciami ze strony fanów konkursu. Gruziński nadawca postanowił wziąć udział w Eurowizji w 2021 roku i dać kolejną szansę piosenkarzowi.

Grecja – Grecy ponownie wybrali 17- letnią wokalistkę Stefanię Liberakakis. Młoda piosenkarka urodziła się i mieszka w Niderlandach, a miała wykonać utwór „Supergirl”. W 2016 reprezentowała Niderlandy z zespołem Kisses w Konkursie Piosenki Eurowizji dla dzieci.

Izrael – w tym roku izraelskie show HaKokhav HaBa L’Eurovizion wygrała 20-letnia Eden Alene i miała jechać na konkurs z utworem „Feker Libi”. Krajowy nadawca postanowił zrezygnować z preselekcji w przyszłym roku i Eden została wybrana wewnętrznie do reprezentowania swojego kraju w kolejnej Eurowizji.

Niderlandy – tegorocznego gospodarza Eurowizji reprezentować miał surinamski wokalista Jeangu Macrooy z utworem „Grow”. Niderlandzki nadawca postawił dać piosenkarzowi kolejną szansę i Jeangu pojawi się za rok na konkursie.

Rumunia – kraj ogłosił, że ich reprezentantką będzie Roxen, która w tym roku miała wykonać piosenkę „Alcohol You” w Rotterdamie. Wokalistka ogłosiła, że jest bardzo szczęśliwa z tego powodu i nie może się doczekać aż wróci do pracy nad nowym utworem.

Hiszpania – państwo należące do Wielkiej Piątki wybrało w tym roku swojego reprezentanta wewnętrznie, a miał nim być Blas Cantó. Nadawca hiszpański zaprosił piosenkarza do współpracy w przyszłym roku.

Szwajcaria –  w tym roku reprezentantem Szwajcarii miał zostać 22- letni Gjon’s Tears. Jego francusko-języczny utwór „Répondez-moi” należał w tym roku do największych faworytów w konkursie. Szwajcarski nadawca postanowił nie zmieniać swojej decyzji i poprosił wokalistę o ponowne reprezentowanie Szwajcarii.

Ukraina – zespół Go_A wykonujący muzykę popowo-folkową wygrał w tym roku ukraińskie eliminacje do Eurowizji. Nadawca ogłosił, że jeżeli nic się nie zmieni w postanowieniach zespołu w najbliższym czasie to chętnie nawiążą z nimi współpracę, aby mogli ponownie reprezentować Ukrainę w konkursie.

   Niestety nie wszyscy tegoroczni reprezentanci mieli tyle szczęścia. Część państw zdecydowała się zorganizować preselekcje w następnym roku co spotkało się z ogromną krytyką i protestami ze strony wielu fanów konkursu. Szwecja, która organizuje konkurs Melodifestivalen niemal tak długo jak istnieje sama Eurowizja nie chce zrezygnować z show, które ogląda miliony Szwedów każdego roku. Oznacza to, że niestety nie zobaczymy w następnym roku zespołu The Mamas. Podobna sytuacja wygląda w Norwegii, gdzie ma się odbyć w przyszłym roku Melodi Grand Prix. Wokalistka Ulrikke powiedziała, że nie na razie nie chce wziąć udziału w kolejnych eliminacjach do Eurowizji. Preselekcje zostaną również zorganizowane w Finlandii, Danii, Estonii i na Litwie. Wiadomo, że litewski zespół The Roop ma otrzymać automatycznie miejsce w finale. Nie wiadomo jeszcze co się stanie z islandzkim wokalistą i jego zespołem. Daði Freyr ogłosił, że chętnie weźmie udział w Eurowizji w 2021 roku jeżeli zostanie wybrany wewnętrznie, a jeśli islandzki nadawca zdecyduje się na ponowne zorganizowanie preselekcji to nie chce brać w nich udziału. Islandczycy jeszcze nie potwierdzili czy w ogóle wezmą udział w przyszłorocznej Eurowizji i póki co decyzja nie zapadła. Pozostałe państwa, w tym Polska, również nie potwierdziły jeszcze swojego udziału w Eurowizji 2021.

NataliaMak

Pierwszy raz oglądałam Eurowizję w 1996 roku, kiedy występowała Kasia Kowalska. Od tamtej pory nie przegapiłam żadnego konkursu. Z wykształcenia jestem kulturoznawcą, a na co dzień wielkim introwertykiem. Czekam cierpliwie, aż nasz kraj wygra Eurowizję. Kiedyś przyjdzie kolej na nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *