Site Loader

Zakończyły się sześciotygodniowe zmagania uczestników gruzińskiej wersji programu Idol, który pełni od zeszłego roku rolę eurowizyjnych preselekcji. Przed nami finał, podczas którego poznamy reprezentanta Gruzji na 65. Konkursie Piosenki Eurowizji w Rotterdamie.

Już w przyszły wtorek 31 grudnia o 21:00 czasu lokalnego odbędzie się finał gruzińskiego Idola. Czworo artystów zmierzy się w walce o zwycięstwo i reprezentowanie Gruzji na Eurowizji 2020 w Rotterdamie. Taki format preselekcji gruziński nadawca przyjął przed tegoroczną Eurowizją, ale tym razem konkurs wyłoni jedynie reprezentanta kraju. Jego eurowizyjną piosenkę poznamy w przyszłości. Do finału programu awansowali:

  • Tornike Kipiani
  • Barbara Samkharadze
  • Tamar Kakalashvili
  • Mariam Gogiberidze

Występy konkursowe ocenia panel jurorski w składzie: Tinatin Berdzenshvili, David Evgenidze, David Aladashvili i Nadia Todua, którą znamy z zeszłorocznych preselekcji w Niemczech – z piosenką “My own way” zajęła ostatnie miejsce w finale Unser Lied. O wynikach zadecydują jednak wyłącznie telewidzowie. Warto podkreślić, że głównym faworytem do wygranej jest Tornike Kipiani, który do tej pory wygrał głosowanie telewidzów w pięciu z sześciu odcinków. Już w sylwestrowy wieczór dowiemy się, czy w finale powtórzy on swoje dotychczasowe sukcesy i zdobędzie bilet do Rotterdamu.

Gruzja zadebiutowała na Eurowizji w 2007 roku, zajmując 12. miejsce z piosenką “Visionary dream” w wykonaniu Sopho Khalvashi. Rok później wynik ten nieco poprawiła Diana Gurtskaya z kontrowersyjnym “Peace will come”. Bardziej skandaliczna okazała się jednak kolejna propozycja Gruzji – “We don’t wanna put in”. Tytuł w czasie konfliktu gruzińsko-rosyjskiego kojarzony był z premierem Rosji Władimirem Putinem. Po fali kontrowersji i nieudanych negocjacji kraj wycofał się z rywalizacji w Moskwie. Jednak w kolejnych dwóch edycjach odkuł straty, zajmując z piosenkami “Shine” i “One more day” 9. miejsce, które stanowi jego najwyższy wynik. Po kilku wynikach poniżej oczekiwań osiągnął kolejny sukces z lubianą przez fanów piosenką “Warrior” Niny Sublatti. W 2016 roku Gruzja nieoczekiwanie awansowała z elektroniczną piosenką “Midnight gold”, a rok później znalazła się tuż “pod kreską” z balladą “Keep the faith”. W 2018 roku grupa Iriao z etniczną religijną kompozycją “For you” zajęła ostatnie, 18. miejsce w półfinale, stanowiące najsłabszy wynik Gruzji w historii startów. Kiepskiej passy w Tel Awiwie nie przełamał Oto Nemsadze. Za piosenkę “Keep on going” jury przyznało mu 29 punktów (14. miejsce), a telewidzowie 33 punkty (13. miejsce), przez co z sumą 62 punktów zajął 14. miejsce, bez awansu. 

Czym Gruzja nas zaskoczy w Rotterdamie? Czy kraj odbije się od dna i sięgnie po najwyższe laury w Rotterdamie? O tym przekonamy się już wkrótce!

źródło: eurovoix.com, zdjęcie: eurovision.tv

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *