Site Loader

Po tym jak węgierski nadawca MTVA opublikował regulamin tegorocznego konkursu A Dal, który nie uwzględniał w ogóle wysłania jego zwycięzcy na Eurowizję [ARTYKUŁ], spekulowano o potencjalnym wycofaniu się kraju z udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji. Dziś już wiemy, że kraj po tegorocznej porażce zamierza skupić się na swoim narodowym rynku muzycznym. 

Węgierskie media potwierdziły informację o rezygnacji Węgier z udziału w przyszłorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji, choć nie jest to pewne w stu procentach ze strony nadawcy MTVA, który może zdecydować się np. na wybór wewnętrzny reprezentanta. Spekulowano to po braku wzmianki o Eurowizji w regulaminie konkursu A Dal 2020, zważywszy na niskie zainteresowanie preselekcjami oraz słabą oglądalność półfinałów i finału Eurowizji, a także na pierwszy brak awansu Węgier do Wielkiego Finału od ich powrotu w 2011 roku. Jak podaje węgierski nadawca publiczny odnośnie dotychczasowych preselekcji A Dal:

“Producenci show zdecydowali, by w przyszłym roku zamiast na Eurowizji, skupić się na węgierskiej muzyce rozrywkowej […] Zwycięzca będzie nagrodzony przez telewizję Duna licznymi występami publicznymi oraz możliwością udziału w najsłynniejszych narodowych festiwalach. Ponadto, zwycięzca otrzyma specjalną promocję w Petofi Radio, jak i wsparcie w rozwoju twórczości muzycznej.” 

Węgry zadebiutowały na Eurowizji w 1994 roku i podobnie jak Polska, zdobyły wówczas swój najlepszy wynik w historii: Friderika Bayer zajęła 4. miejsce. Lata 90-te nie były dla kraju zbyt udane, a w latach 1999-2004 Węgry nie brały udziału w konkursie. Powrót w 2005 roku zakończył się dobrym 12. miejscem, a po rocznej przerwie Magdi Rúzsa zaprowadziła kraj do pierwszej dziesiątki stawki. Po dwóch porażkach w półfinałach Węgry ponownie wycofały się na rok, ale dokonały powrotu w wielkim stylu: w 2011 roku Kati Wolf z piosenką “What about my dreams?” była typowana do wygranej na Eurowizji, jednak zajęła odległe 22. miejsce. Od kolejnego roku o reprezentancie Węgier decydował program A Dal, a kraj siedem razy z rzędu awansował do finału. Rekordowo popularną edycją konkursu była ta w 2013 roku, ale to rok później Węgry sięgnęły wyżyn: András Kállay-Saunders z piosenką “Running” zajął 5. miejsce, najlepsze od 1994. Duży sukces odniósł także Joci Pápai – w 2017 roku z utworem “Origo” zajął 8. miejsce. Ponownie reprezentował swój kraj w tym roku, tym razem z piosenką “Az én apám”. W Tel Awiwie zdobył w półfinale 65 punktów od jury (9. miejsce) i 32 punkty od widzów (14. miejsce), zajmując w sumie 12. miejsce i nie awansując do finału. Stanowi to najgorszy, jedyny poza finałem, wynik od powrotu Węgier na Eurowizję w 2011 roku. Ponadto, oglądalność A Dal i Eurowizji na Węgrzech sukcesywnie spadała, osiągając także w 2019 roku rekordowo niski poziom.

Czy będzie Wam brakowało Węgier na Eurowizji? Czy przerwa pomoże państwu w osiąganiu sukcesów w przyszłości? Czekamy na Wasze komentarze!

źródła: eurovoix.com, zdjęcie: eurovision.tv

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *