Site Loader

Piętnaścioro artystów, którym udało się zwyciężyć Konkurs Piosenki Eurowizji, ponownie zaryzykowało w nim start. Skutki były skrajnie różne: od kolejnych sukcesów po druzgocące porażki. Czy warto zatem walczyć o podwójną sławę na Eurowizji? Przedstawiamy krótką statystykę powrotów zwycięzców!

Spośród 15 zwycięzców Eurowizji, którzy postanowili wrócić na konkurs, połowa swoje największe sukcesy odnosiła w latach 70-tych i wcześniej. Już wtedy nie łatwo było o powtórzenie sukcesu, ale bliskie temu były cztery wokalistki. Zwyciężczyni pierwszej Eurowizji w 1956 roku – Lys Assia, wzięła udział w kolejnej edycji, zajmując 8. miejsce, ale już rok później otarła się o wygraną, zajmując 2. miejsce. Z podobnymi rezultatami swoje powroty uwieńczyły: Isabelle Aubret – sześć lat po wygranej w 1962 roku wywalczyła dla Francji 3. miejsce, Gigliola Cinquetti – dokładnie dekadę po zdeklasowaniu konkurencji w 1964 roku zajęła 2. miejsce, przegrywając jedynie z zespołem ABBA, a także Anne-Marie David – tak samo jak Aubret na sześć lat po zwycięstwie w 1973 roku zajęła we francuskich barwach 3. miejsce.

Takiego szczęścia nie mieli Corry Brokken – holenderska zwyciężczyni Eurowizji 1957 spróbowała swoich sił ponownie rok później, ale zajęła ostatnie miejsce, a zwycięzca Eurowizji 1961 Jean-Claude Pascal wystartował w konkursie dwadzieścia lat później i zajął w nim mało zadowalające 11. miejsce na 20 uczestników.

Siedem lat po swoim zwycięstwie w barwach Izraela w 1978 roku Izhar Cohen ponownie stanął w eurowizyjne szranki, zajmując 5. miejsce z piosenką “Ole, ole”. Bardziej udaną 7-letnią przerwą może cieszyć się Johnny Logan. Legendarny Irlandczyk wygrał Eurowizję w 1980 roku z piosenką “What’s another year?”, a siedem lat później zwyciężył konkurs z piosenką “Hold me now”, bijąc dotychczasowy rekord punktów i zostając pierwszym (jak dotąd ostatnim) podwójnym zwycięzcą Eurowizji. Warto dodać, że Johnny napisał też zwycięski utwór Lindy Martin w 1992 roku.

Trafne były też powroty Norweżki Elisabeth Andreassen, która wygrała Eurowizję w 1985 roku jako część duetu Bobbysocks! – w 1994 roku wraz Janem Wernerem Danielsenem zajeła szóste, a dwa lata później jako solistka – drugie miejsce.

W XXI wieku byliśmy świadkami sześciu powrotów zwycięzców Eurowizji do stawki konkursu. Jako pierwsza dokonała tego Carola – wokalistka, która zwyciężyła Eurowizję 1991, ponownie reprezentowała Szwecję w 2006 roku. Z piosenką “Invincible” zajęła 5. miejsce, co oznacza, że na swoim koncie ma pierwsze (1991), trzecie (1983) i piąte (2006) miejsce na Eurowizji, co czyni ją jedną z najbardziej uhonorowanych artystek w historii konkursu.

Żadnemu zwycięzcy Eurowizji już nigdy później nie udało się znaleźć w pierwszej piątce. Jako kolejna podjęła się tego Szwedka Charlotte Nilsson-Perrelli, która triumfowała w Jerozolimie w 1999 roku. Jej propozycja “Hero” w 2008 roku w Belgradzie zdobyła “dziką kartę” od jurorów, ledwo awansując do finału, gdzie telewidzowie także nie byli łaskawi i uplasowali ją na 18. miejscu. Dwa lata później do stawki powróciła inna zwyciężczyni z lat 90-tych – Niamh Kavanagh z Irlandii. W 2010 roku pojechała do Olso, gdzie 17 lat po wygranej w Millstreet próbowała swoich sił z balladą ‘It’s for you”. Propozycja weszła do finału, ale zajęła w nim odległe 23. miejsce.

Jeszcze większa porażka spotkała Danę International. Transpłciowa wokalistka z Izraela w oparach kontrowersji wygrała Eurowizję w 1998 roku, ale udział w konkursie kompletnie jej nie wyszedł w nowych realiach. Piosenka “Ding dong” ku dezaprobacie Dany nie znalazła się w finale Eurowizji 2011. Tam jednak walczyła inna zwyciężczyni konkursu: po swojej wygranej w 2010 roku Lena Meyer-Landrut zdecydowała się na ponowny start i rok później ponownie broniła niemieckich barw. Był to ewenement, który zdarzył się po raz pierwszy od 1957 roku. Uwielbiana przez fanów Eurowizji piosenka “Taken by a stranger” nie powtórzyła jednak międzynarodowego sukcesu “Satellite”, choć zajęła bardzo dobre 10. miejsce.

Świadkami ostatniego powrotu zwycięzcy na Eurowizję byliśmy w zeszłym roku. Alexander Rybak, który podbił serca Europy piosenką “Fairytale” w 2009 roku, ponownie reprezentował Norwegię. Utwór “That’s how you write a song” wygrał półfinał, ale nie poszło mu najlepiej w finale, gdzie uplasował się na 15. miejscu.

Najlepszy zwycięski powrót należy zatem do sir Johnny’ego Logana, któremu udało się wygrać ponownie. Z kolei najmniej udany comeback znajduje się na koncie Dany International, która pomimo wcześniejszego zwycięstwa, swój drugi udział w Eurowizji zakończyła na 15. miejscu w półfinale. Od kilku dni rosyjskie media podają, że chęć powrotu na Eurowizję wyraził Dima Bilan – zwycięzca konkursu w 2008 roku. Plotki zawrzały także w Szwecji, gdzie mówiło się o powrocie Caroli, jednak wokalistka zaprzeczyła już doniesieniom.

Co sądzicie o powrotach zwycięzców Eurowizji? Jaki wpływ na wizerunek swój własny, a także całego konkursu mają? Których zwycięzców chcielibyście ponownie zobaczyć w stawce? Czekamy na Wasze komentarze!

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *