Site Loader

Po pierwszym dniu drugiej serii prób do Eurowizji Junior 2019, które były otwarte dla mediów, prezentujemy streszczenie wad i zalet poszczególnych występów. Dodajemy także subiektywne zdanie i spostrzeżenie naszego redaktora Kamila, który przez cały dzień obserwował przygotowania z Centrum Prasowego i trybun Areny Gliwice. 

🇦🇱Albania – Isea Çili – “Mikja ime fëmijëri”

Albanka nie zmieniła koncepcji swojego występu od preselekcji. Wizualizacje są bardzo malownicze, przedstawiają m.in. noc i tęczę. Isea ubrana jest w różowo-niebieską sukienkę. Wokalnie wypada dobrze przez swój niski głos, jednak według relacji dziennikarzy w Centrum Prasowym, pod koniec występu słychać zmęczenie i pojawiają się nieczystości.

🇦🇲Armenia – Karina Ignatyan – “Colors of your dream”

Reprezentantka Armenii wykorzystała w pełni swoje wokalne możliwości. Występ jest bardzo dynamiczny, rozpoczyna się od wejścia tancerek na scenę przez bajkową bramę. Wizualizacje są przede wszystkim różowe, pojawia się w nich m.in. zamek. Świetnie wyćwiczona choreografia rzuca się w oczy, tak samo jak wyraziste w barwach stroje dziewczynek. Dodatkowo, występ Armenii był dzisiaj jedynym, podczas którego wykorzystana była pirotechnika: dym na początku, jak i iskrzące słupy dwukrotnie na jego końcu.

Subiektywne wrażenie: pozytywne – uważam, że bardzo nowocześnie brzmiący utwór z Armenii jest świetnie przedstawiany na Eurowizji Junior, ponieważ po pierwsze jest bardzo dziecięcy i unika nadmiernej dojrzałości, ale jednocześnie pozostaje na bardzo wysokim poziomie technicznym i jest pełen profesjonalizmu; duży krok naprzód w stosunku do preselekcji!

🇦🇺Australia – Jordan Anthony – “We will rise”

Australijczyk postawił na dość stonowany występ, opierający się na kolorach niebieskim i pomarańczowym. Na początku i na końcu występu siedzi przy fortepianie, a w tym czasie na tyle sceny tancerze w rzędzie pokazują “wzrastanie” ponad ziemię. Na wizualizacjach widoczne są grafiki ludzi lub też manekinów. Następnie razem z Jordanem czterech tancerzy tworzy krąg, przez wiele osób skojarzony z występem Michaela Rice’a podczas Eurowizji 2019 w Tel Awiwie. Wokalne wpadki szybko udało się wyeliminować, ale pod tym względem Jordan prezentuje się nadal nieco poniżej oczekiwań.

Subiektywne wrażenie: obojętne – jestem zawiedziony wokalem Jordana, który w trakcie pierwszego występu zabrzmiał nieco jak Isaiah (Eurowizja 2017) podczas pamiętliwej wpadki wokalnej w półfinale. Z kolejnymi próbami wokal znacznie się poprawiał. Wizualizacje są bardzo przeciętne, a postaci na nich występujące wyglądają naprawdę mało schludnie. Ponadto, tancerze zdają się lekko improwizować, nie jest to w pełni przemyślana choreografia. Generalnie, nie jest to zły występ, ale Australia odbiera sobie, moim zdaniem, szansę na wysokie punkty za profesjonalizm i techniczną perfekcję.

🇧🇾Białoruś – Liza Misnikova – “Pepelny (Ashen)”

Białorusinka ma świetnie wypracowaną choreografię, pasującą do utworu w młodzieżowym stylu. Każdy ruch jest przewidziany, na początku występu pojawia się logo z inicjałami dziewczyny. Ubranej w srebrno-limonkowy kostium Lizie towarzyszą tancerze z flagami. Animacje nawiązują do azjatyckich bajek, widoczne są m.in. animacje zmiany wyglądu u kreskówkowych postaci oraz ich jeżdżenie ruchomymi schodami. Wokalnie reprezentantka Białorusi prezentuje się całkiem dobrze, choć dzisiaj oszczędzała swój głos, nie śpiewając najwyższych dźwięków w ogóle.

Subiektywne wrażenie: obojętne – jako duży przeciwnik białoruskiej propozycji nie nastawiałem się na pozytywne wrażenia z występu Lizy Misnikovej, ale wiele cech tego występu bardzo przykuło moją uwagę, zasłaniając wady samej piosenki; gdyby uprościć ten występ, przypominałby on występ Margaret w Melodifestivalen 2017, jednak nietypowe japońskie grafiki, zielonkawe barwy, oryginalna choreografia sprawiły, że występ Białorusi mocno odstaje od reszty i odbiega od typowej “szwedzkości”, o którą można by go pod pewnymi względami posądzić.

🇫🇷Francja – Carla – “Bim bam toi”

Francuski zespół opóźnił swoją próbę o około dwadzieścia minut w wyniku technicznych przygotowań do swojego występu. Efekty wizualne nie są skomplikowane i opierają się na żółto-niebieskich, komiksowych animacjach pokazujących chwytliwe fragmenty tekstu piosenki. Carla ma perfekcyjnie wyćwiczoną gestykulację, mimikę twarzy oraz pewnie porusza się po scenie. Wokalnie wypada nieźle, choć nie jest to najwybitniejszy wokal tegorocznej Eurowizji Junior, zdarzyły jej się pojedyncze mankamenty. Towarzyszą jej tancerki, które podczas tzw. bridge’u podświetlają na kolorowo parasolki. Na końcu występu gesty dziewczyn dopasowane są do animacji sypania brokatu. W jego trakcie unoszone nad scenę są balony, a we przy słowie “explose” w tekście, Carla przebija jeden balon. Ponadto, zastosowana jest technologia blue screen, nakładająca w pewnym momencie na występ trójwymiarowe litery, tworzące napis “Bim Bam La”. Pierwsza próba wykazała problem z odpowiednim ujęciem tancerek i błędy przy użyciu techniki blue screen, ale z kolejnymi próbami wszystko szło lepiej i sprawniej.

Subiektywne wrażenie: pozytywne – choć nie jestem fanem piosenki z Francji, to uważam, że Francuzi wykorzystali 100% potencjału tego utworu i zrobili naprawdę dobrą robotę, jednak nie przesadzili z efektami i są one odpowiednio wyważone; nie widzę Carli jako najgroźniejszej rywalki dla innych faworytek do zwycięstwa, ale jej występ i piosenka są tak łatwe do zapamiętania, że na pewno namieszają w stawce!

🇬🇪Gruzja – Giorgi Rostiashvili – “We need love”

Jeden z najciekawszych efektów należy do występu Gruzina. Giorgi na scenie zachowuje się bardzo swobodnie, a jego drobny wygląd nadaje występowi dziecięcego klimatu. Podkreślają go kolorowe geometryczne animacje, a także obrazy planet. W trakcie występu spod dachu spadają czerwone balony w kształcie serc. Wokalnie chłopiec prezentuje się również dobrze.

Subiektywne wrażenie: obojętne – nie sądziłem, żeby z piosenki Gruzji dało się wyłuskać naprawdę dobry występ i ostatecznie miałem w tym rację, gdyż Giorgi prezentuje się owszem całkiem dobrze, a trzy minuty jego występu są bardzo urocze i przyjemne, ale uważam, że sama piosenka jest zbyt monotonna i niewybijająca się, a taki występ jej nie pomoże przy niekorzystnej pozycji startowej; z drugiej strony świeżość i prostota tego występu przypominają mi lekko prezentację Lake Malawi z Czech, którzy ku zaskoczeniu wielu osób oczarowali jurorów i uplasowali się wysoko.

🇮🇪Irlandia – Anna Kearney – “Banshee”

Wiele emocji wzbudził występ reprezentantki Irlandii. Była to próba, która zdobyła największe owacje od dziennikarzy w Centrum Prasowym, a wysoki dźwięk zaśpiewany przez Annę przerwał wszystkie rozmowy prowadzone w centrum. Struktura występu jest bardzo ciekawa, ponieważ punkt kulminacyjny samego utworu zanika, przez podział wizualizacji na cztery pory roku. Anna ubrana jest w białą szatę i włosy ma spięte w duży kok. Jest statyczna, ale swoim ciałem opowiada historię przez np. ruchy rękoma. Na scenie panuje tajemniczy, baśniowy klimat, który świetnie wpasowuje się w celtycką balladę.

Subiektywne wrażenie: pozytywne – dla mnie był to najlepszy występ dzisiaj. Anna jest fenomenalna wokalnie, piosenka brzmi magicznie, a występ jest niestandardowy. Pod pewnymi względami przypomina mi lekko prezentację Kate Miller-Heidke z Australii w Tel Awiwie. Liczę, że Europa i Australia nie zignorują tej propozycji; sądzę, że nie przejdzie bez echa i może okazać się czarnym koniem tej Eurowizji Junior.

🇮🇹Włochy – Marta Viola – “La voce della terra”

Najmniej zaskakujący okazał się występ Włoszki. Propozycja “La voce della terra” została przedstawiona w statyczny sposób, ciężko jest znaleźć konkretne szczegóły włoskiego występu. Powtarzające się ciągle słowo “sempre” jest obejmowane za każdym razem przez inne ujęcie kamery. Sama Marta na scenie wydawała się bardzo przestraszona, przez co jej wokal był mocno osłabiony. Dopiero kolejne występy nieco ją ośmieliły. Dalekie ujęcia scenografii sprawiły, że dziewczynka jest niemal niewidoczna.

Subiektywne wrażenie: negatywne – jestem zawiedziony, że Włosi nie postawili na bardziej rozbudowaną scenografię, przyrodnicze wizualizacje nie przyciągają uwagi, a Marta jest przytłoczona przez ogrom sceny i areny; obawiam się, że piosenka włoska jest coraz mocniejszą kandydatką do zajęcia ostatniego miejsca.

🇰🇿Kazachstan – Yerzhan Maxim – “Armanyńnan qalma”

Wiele ujemnych wrażeń przyniósł dziennikarzom Kazachstan. Próba tego kraju przeciągnęła się o ponad godzinę, ale cały czas było słychać rozśpiewywanie się Yerzhana. Pojawiły się problemy z dopasowaniem ujęć kamer do tancerek, a ostatecznie sam reprezentant Kazachstanu i tak nie dopasował się do zaplanowanego wyglądu występu. Na początku prezentacji chłopiec porusza się równolegle do wyświetlanej za nim animacji jego cienia. Jednak pomimo prób nie wychodziło mu to poprawnie. Wokalnie Yerzhan jest bardzo dobrze przygotowany, ale dla niektórych jest to przygotowanie aż na wyrost.

Subiektywne wrażenie: negatywne – moim zdaniem ewidentnie widać przerost ambicji Kazachów nad możliwościami Eurowizji Junior, a także samego reprezentanta kraju; piosenka, która nie jest zła, ale już na etapie teledysku była dziwnie przedstawiona, została przekierowana na jeszcze bardziej napompowany tor i przez to mocno traci. Nie sądzę by Kazachstan odniósł duży sukces, wobec czego cała presja wywierana na Yerzhana i jego tancerki oraz organizatorów jest zbędna.

🇲🇹Malta – Eliana Gomez Blanco – “We are more”

Z dużym opóźnieniem, jako ostatnia, wystąpiła reprezentantka Malty – Eliana Gomez Blanco. Występ Malty obejmuje trzy barwy: biel, czerń i czerwień. Głównym motywem jest wyświetlanie na ekranie LED tekstu piosenki i niektórych ujęć z teledysku. Występują też ujęcia “z góry”, podobnie jak w występie Blanche z Belgii na Eurowizji 2017. Wokalnie Maltanka jest bardzo dobra, ale na końcu występu sięga naprawdę wysokich dźwięków, które podczas nie każdej próby się udały. Sama koncepcja występu została dobrze odebrana i uznana za estetyczną.

Subiektywne wrażenie: pozytywne – cieszę się, że Malta postawiła nie tylko na przeforsowany mocny wokal, ale także na schludny i dobrze przemyślany występ; nie został w niego włożony duży wysiłek, ale ogląda się go bardzo dobrze. Budzi on nieco skojarzenia z zeszłorocznym występem Ukrainki. Zdecydowanie na plus!

Najwięksi wygrani dzisiejszych prób? Moim zdaniem są to zdecydowanie Armenia i Irlandia. Dobrze zaprezentowały się też Malta, Białoruś i Francja.

Galerię zdjęć znajdziecie na junioreurovision.tv! Które próby przypadły Wam dzisiaj do gustu, a które nie? Czy wyłonili się już potencjalni przegrani lub zdobywcy zaskakująco wysokich miejsc? Czekamy na Wasze opinie!

 

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *