Site Loader
Twórca gamingowego kanału Undecided na platformie YouTube – Maciek, wielokrotnie wspominał o swojej miłości do Konkursu Piosenki Eurowizji. Nasza redakcja postanowiła zapytać go o eurowizyjne zamiłowanie oraz muzyczne preferencje. Zapraszamy do lektury! 
Polscy Fani Eurowizji: Często w swoich filmach wspominasz eurowizyjne piosenki i uznajesz się za fana Eurowizji. Jakie są Twoje pierwsze wspomnienia związane z tym konkursem? Czy oglądanie go jest dla Ciebie majową tradycją?
Maciek: Eurowizję oglądam tak naprawdę od zawsze i tak, jest to moja tradycja 😀 Pierwsze wspomnienie z Eurowizją mam z roku 1997, kiedy nasz kraj reprezentowała Anna Maria Jopek z “Ale jestem” i od tego się wszystko zaczęło. Pięcioletnie bobo oglądające konkurs, o którym nie ma bladego pojęcia 😀 Teraz natomiast, rok w rok razem z przyjaciółmi robimy imprezę z okazji Eurowizji, obstawiamy swoje typy i przekrzykujemy się, co jest shitem, a co hitem 😀
PFE: Czy zdarzyły Ci się w Twoim otoczeniu, np. w rodzinie lub pośród znajomych, jakieś zabawne sytuacje wynikające z Twojej sympatii do Eurowizji?
M: W sumie nie kojarzę nic takiego poza jedną rzeczą: udawaniem zespołu “Ich Troje” ze znajomymi i darciem się na całe osiedle z “Keine Grenzen” 😀
PFE: Które eurowizyjne piosenki najbardziej zapadły Ci w pamięć? Do których wracasz najczęściej?
M: Tego jest cała masa. Właśnie spojrzałem na moje wszystkie foldery z muzyką z Eurowizji i pierwszy powstał w roku 2007 (załączam screena). Żeby było jasne, tam są tylko wybrane piosenki, które są (według mnie) dobre na tyle, by mieć je na swojej playliście :D.  Od 2017 roku bardzo mocno używam Spotify i to właśnie tam przeniosłem się i robię playlisty z ulubionymi utworami.
PFE: Które polskie występy oceniasz najlepiej? Kogo widziałbyś w roli polskiego reprezentanta w przyszłości?
M: Zawsze uważałem, że niestety, odstajemy od reszty krajów pod względem wizualizacji, świateł czy całej oprawy scenicznej i jak to kiedyś powiedziała Doda – na to potrzebny jest budżet od telewizji, która cię wysyła, a u nas z tym jest słabo. Kogo bym widział jako reprezentację? Myślę, że Justyna Steczkowska ze swoimi wręcz anielskimi wokalizami sięgającymi poza wszystkie ludzkie skale mogłaby zrobić mega robotę, Doda, która walnie show i pokaże potężny głos, Ewa Farna z mocnym rockowym numerem albo Sarsa, która jest odklejona od rzeczywistości, ale jest “jakaś”, nie miałka czy mdła, a inna, a jak wiemy, to Eurowizja lubi najbardziej – coś innego, nowego.
PFE: Jakich miałeś faworytów podczas tegorocznej Eurowizji w Tel Awiwie?
M: Pozwolisz, że wymienię artystów bez krajów 😛 : Tamta – “Replay”, Papai Joci – “Az En Apam” (nie wszedł nawet do finału 🙁 ), Zena – “Like it”, Luca Hanni – “She got me”, Carousel – “That Night” (mega mocno kocham, piosenka sztos i bez wejścia do finału… 🙁 ), Michela – “Chameleon” <3, KEiiNO – “Spirit in the sky” (wszyscy moi znajomi mówili, że shit, a ja kocham nad życie i w finale głosy widzów ich doceniły :D) i zwycięzca, Duncan Laurence – “Arcade” <3
PFE: Wybierasz się na Eurowizję Junior 2019 w Gliwicach?
M: Nie, nie jestem fanem dziecięcej Eurowizji.
PFE: Jak z perspektywy anglisty oceniasz znaczną przewagę języka angielskiego nad innymi językami w eurowizyjnych piosenkach? Może każdy powinien znowu śpiewać w swoim języku ojczystym?
M: Dla mnie jest to spore ułatwienie, bo wiem, co artysta miał na myśli i dzięki temu mogę bardziej poczuć utwór, jednak piosenki w rodzimych językach mają swój mega cudny klimat, Pamiętacie “Molitvę” z 2007 albo Boaza Ma’uda – “Ke’ilo Kan” z 2008? Nie rozumiem ani słowa, a utwór jest bardzo poruszający.
PFE: Gdyby zaoferowano Ci występ na Eurowizji, to jakiego gatunku piosenkę chciałbyś na niej wykonać oraz jak wyglądałby Twój wymarzony występ?
M: Chciałbym zrobić mega show, żeby o Polsce się mówiło dobrze. Co do repertuaru, to sam nie wiem. Za czasów szkoły muzycznej ja komponowałem muzę na pianinie, a znajoma pisała do tego wiersze, ale podejrzewam, że nie mieściliśmy się w żadne ramy gatunkowe z naszymi wytworami 😀
PFE: Odchodząc od tematyki eurowizyjnej – jakiej muzyki słuchasz na co dzień? Masz ulubionych artystów, którzy stanowią dla Ciebie życiową inspirację?
M: W życiu przeszedłem już chyba przez każdy gatunek muzyczny tak naprawdę. Wychowałem się na Pink Floyd, CiCi Catch czy Maanam. Potem kiedy zacząłem sam odkrywać artystów poprzez znajomych, telewizję czy radio, to zupełnie popłynąłem. Wiadomo, że szkoła muzyczna zaszczepiła we mnie miłość do klasyki, ale potem się działo! Był etap metalu, symfonicznego metalu, rock, reggae, ska, pop. W pierwszej klasie liceum pojawił się nawet etap z rapem 😀 Teraz w wieku 27 lat nie kategoryzuję muzyki i nie trzymam się kurczowo jednego gatunku, mówiąc, że pop jest bleee, a metal najsuper. Na moim Spotify znajdziesz wszystko, absolutnie wszystko, prócz disco polo.
PFE: Czego możemy życzyć Ci na przyszłość?
M: Zdrowia tylko i wyłącznie, bo na resztę trzeba ciężko pracować, a zdrowia nie kupisz za żadne pieniądze. Buziaki i dziękuję!

My także dziękujemy Maćkowi za ten przyjemny wywiad! Życzymy zdrowia, ale także sukcesów w twórczości oraz dalszych przygód z Eurowizją!

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

One Reply to “#wywiad: Undecided – “To Eurowizja lubi najbardziej – coś innego, nowego””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *