Wciąż nie wiadomo czy Julia Samojłowa z Rosji pojedzie do Kijowa na Eurowizję. Artystka złamała ukraińskie prawo, gdyż zaśpiewała na Krymie po rosyjskiej aneksji i należy do czarnej listy rosyjskich artystów, którzy nie mają prawa wjazdu na teren Ukrainy. Europejska Unia Nadawców zaproponowała Rosji udział „zdalny” poprzez satelitę na konkursie. Julia mogłaby zaśpiewać z terenu swojego kraju jednak zarówno Rosja jak i Ukraina nie chcą się zgodzić na taki warunek. Rosjanie dostali nawet szansę zmiany swojego reprezentanta, ale prawdopodobnie nie zrobią tego i zrezygnują z udziału w konkursie. Ogłosili natomiast, że Julia będzie reprezentantką Rosji w 2018 roku.  Czy po tej sytuacji Rosjanie jednak nie zbojkotują konkursu na przyszłe lata? Sprawa jeszcze nie jest zakończona i wkrótce dowiemy się co postanowią zwaśnione strony oraz EBU. Może jednak nie wszystko stracone i  Julia jeszcze wystąpi na konkursie?

Komentarze z Facebooka