#wywiad – United States of Emotion – “Fani zachęcili nas do pochylenia się na tematem Eurowizji…”

Polscy Fani Eurowizji: Może najpierw pytanie do Patryka. Wiemy, że byłeś uczestnikiem Must Be The Music. Jakie były Twoje wrażenia odnośnie tego programu? Czy może brałeś udział w jakichś jeszcze programach telewizyjnych?
United States of Emotion: W programie wziąłem udział właśnie za namową Marcina. To była bardzo szybka i spontaniczna przygoda, która przyniosła mi mnóstwo pozytywnej energii. Żałuję jedynie, że nie dano mi zaprezentować własnych utworów, których już wtedy miałem sporo. W innych programach występowałem głównie jako tancerz. Byłem m.in. w półfinale jednej z edycji Got To Dance.

PFE: Czy możecie nam zdradzić pewną nurtującą kwestię, o której spekuluje ostatnio wielu fanów Eurowizji – czy zgłosicie się do Krajowych Eliminacji 2018?
USoE: Nie planowaliśmy udziału w tegorocznym konkursie, jednak odzew fanów zachęcił nas do pochylenia się nad tematem…

– Utwór, który wytypowaliśmy do Eurowizji w naszej serii artykułów „Kto z Polski na Eurowizję?”

PFE: Jak myślicie, jaki może być sposób na sukces w Eurowizji?
USoE: Nie ma jednej recepty na zwycięstwo. Nieprzewidywalne są gusta jurorów i telewidzów. Ostatnie lata pokazały jak różne stylistycznie występy mogą zdobić ich serca. Zawsze jednak wygrywa utwór utrzymany na wysokim poziomie.

PFE: Dotarła do nas informacja iż pracujecie obecnie nad nowym utworem. Czy moglibyście nam zdradzić coś na ten temat? O czym będzie, jaki gatunek?
USoE: Spędziliśmy ostatnio mnóstwo czasu w studio u kanadyjskiego producenta Chrisa Aikena. Jesteśmy na etapie dopieszczania brzmienia utworu. Tekst powstał podczas wieczoru sylwestrowego. Mówi m.in. o tym, że w szalonej pogoni, jaką serwuje nam obecny świat, zapominamy o prawdziwych relacjach międzyludzkich. Stylistycznie jest to dla nas kolejny etap, coś nowego. Lubimy zaskakiwać słuchaczy i samych siebie.

PFE: Czy muzyka jaką tworzycie pokrywa się z muzyką jakiej słuchacie na co dzień?
USoE:  Zdecydowanie tak, inspirujemy się tym, co najbardziej jara nas w muzyce, co wywołuje w nas emocje, wspomnienia, jest ponadczasowe. Takiej właśnie muzyki słuchamy.

Marcin Kuczewski i Patryk Kownacki
Marcin Kuczewski i Patryk Kownacki

PFE: Istnieją artyści, od których czerpiecie inspirację?
USoE: To zmienia się w zależności od utworu, nad którym pracujemy. Na pewno nie mamy artysty, którego chcielibyśmy naśladować. Inspirują nas brzmienia. Czasami potrafią być to odlegli od siebie artyści i gatunki muzyczne. Ale nie ma chyba jednego, „kompletnego” artysty, który w 100% wyrażałby nasze muzyczne fascynacje. Dlatego tworzymy takie utwory jakich sami chcielibyśmy słuchać.

PFE: Śledziliście tegoroczną eurowizję? Co sądzicie o zwycięzcy i występie Kasi. Kto był Waszym faworytem?
USoE: Tegoroczny konkurs zapamiętaliśmy jako mniej emocjonujący muzycznie i widowiskowo w porównaniu do finałów z 2014, ’15 czy ‚16. Kasia Moś nie zawiodła wokalnie i artystycznie. To był bardzo dobry występ. Niestety często najlepszy wokal nie jest w stanie uratować mało charyzmatycznej kompozycji. Więcej faworytów mieliśmy przy okazji oglądania poprzednich edycji konkursu. Conchita, Dami Im, Polina Gagarina, Aminata Savadogo.

PFE: Kto według Was (oprócz Was) mógłby godnie reprezentować nasz kraj z szansą na wysokie miejsce, a nawet zwycięstwo?
USoE: Wysokie miejsce nie jest jedynie kwestią wykonawcy, ale w dużej mierze dobrej i oryginalnej piosenki. W Polsce nadal brakuje dobrej muzyki pop na światowym poziomie szczególnie pod względem kompozycyjnym.

PFE: Macie jakieś plany na nowy rok 2018?
USoE: Mamy sporo muzyki, którą chcemy wydać w tym roku. Pracujemy nad drugą EPką, która jest już gotowa pod kątem tekstów i kompozycji.

PFE: Talent macie, pomysł na siebie macie. Zatem czego Wam jeszcze powinniśmy życzyć?
USoE: Konsekwencji w działaniu, rosnącej liczby słuchaczy i nieustannej radości z odkrywania nowych dźwięków.

 

Komentarze z Facebooka

Przejdź do paska narzędzi