Niestety po wczorajszym półfinale Polska musiała pożegnać się z dalszym udziałem w 63. Konkursie Piosenki Eurowizji. Co Gromee sądzi o swoich fanach, hejterach, komu kibicuje najbardziej i jakie są jego dalsze muzyczne plany?

Zobaczcie najlepsze fragmenty z wczorajszego występu Polski:

 

Trzeba umieć przegrywać – powiedział Gromee w swoim pierwszym wywiadzie po czwartkowym półfinale i musimy przyznać, że nasz polski DJ z Krakowa świetnie sobie z tym radzi. Mimo że występ reprezentacji Polski nie poszedł do końca po jego myśli (m.in. problemy techniczne z pirotechniką) i w rezultacie zakończył się brakiem awansu do finału – z jego twarzy nie schodzi uśmiech, a w wypowiedziach DJ’a odnajdziemy tylko pokorę, mądre wnioski i wdzięczność za wsparcie.

Takim wpisem Gromee podziękował dzisiaj fanom na swoim profilu facebookowym:

Kochani, dziękuję Wam bardzo za ogromne wsparcie, które otrzymuję na każdym kroku od Was. Pojechałem na Eurowizję dzięki Fanom i dla Fanów, niestety nie udało się nam wejść do finału ale trzeba takie rzeczy przyjmować. To jest konkurs i takie są zasady.
Cieszę się że jestem jego częścią ale dla mnie największą wygraną jesteście Wy i świadomość że mogę na Was liczyć na każdym kroku. Najbardziej dumny jestem z Tego, że jestem Reprezentantem Polski a jestem nim codziennie, nie tylko na wielkich scenach ale także kupując bułki w sklepie. Kocham Was 

Czy brak awansu to porażka? Oczywiście, że tak – ale przysłowiowo mówiąc: z Lizbony wracamy z tarczą, a nie na tarczy. Polska nie wygra Eurowizji 2018, ale nasza tegoroczna propozycja Light Me Up podbija zagraniczne listy przebojów od momentu premiery singla, a teraz zawitała na muzycznym rynku także we Włoszech. Niejednokrotnie można było usłyszeć opinie, że będzie to murowany hit lata na skalę europejską (a może nawet większą). Być może nie zdobyliśmy tej kryształowej statuetki, której podobizna zdobi logo strony Polscy Fani Eurowizji, ale nasza piosenka dumnie niesie się w świat i gromko rozbrzmiewa w radiach Europy, niczym zwycięskie przeboje z minionych lat Eurowizji (Måns Zelmerlöw – Heroes, Loreen – Euphoria czy Lena – Satellite). Czy tegoroczny zwycięzca dołączy do tego zacnego grona i kto nim będzie – dowiemy się już jutro.

Obejrzyjcie cały wywiad, w którym Gromee na gorąco opowiada o swoich fanach, hejterach i faworytach w finale Eurowizji. Jakie ma plany, o czym marzy i czy wróci kiedyś do ESC? Tego wszystkiego dowiecie się z filmiku poniżej:

 

 

Komentarze z Facebooka