24 września ukraiński nadawca potwierdził chęć udziału w Eurowizji 2019. Po kilku dniach jednak doszło do pewnego wydarzenia, które może zagrozić udziałowi tego kraju w konkursie. Rząd Ukrainy zmusił telewizję UA:PBC do przerwania transmisji analogowej z powodu rosnących długów. W tym roku nadawca, który i tak ma już jeden z najmniejszych budżetów w Europie, otrzymał tylko połowę kwoty w wysokości 40 milionów euro.

Dyrektor generalny EBU – Noel Curran – wezwał rząd ukraiński o zapewnienie odpowiedniego finansowania dla UA: PBC zgodnie z prawem ukraińskim i standardami europejskimi. Powiedział, że obywatele powinni mieć dostęp do mediów publicznych, które pełnią kluczową rolę dla społeczeństwa i demokracji na Ukrainie. Szczególnie ważne jest to w okresie przygotowań do wyborów prezydenckich i parlamentarnych, które odbędą się na Ukrainie w 2019 roku. UA: PBC jest jedynym nadawcą w kraju, który jest pełnoprawnym członkiem Europejskiej Unii Nadawców.

Ze względu na brak finansowania ukraiński nadawca zmuszony był już do zaprzestania nadawania wszystkich nadajników analogowych, a także znacznej liczby nadajników cyfrowych i satelitarnych. W czerwcu pierwszy kanał UA zaprzestał nadawania analogowego w dziewięciu miastach.

Nie jest to dobra wiadomość dla ukraińskich fanów Eurowizji. Pomimo tego, że UA: PBC potwierdziła, iż zamierzają brać udział w konkursie w 2019 roku to jednak martwią się teraz czy ukraiński nadawca sobie poradzi i uporządkuje swoje finanse.

Komentarze z Facebooka