W tym roku Czarnogóra nie wybierze już swojego reprezentanta wewnętrznie. Czarnogórski nadawca publiczny postanowił, że o udział w Eurowizji wokaliści powalczą w Monteviziji – narodowych preselekcjach.

Rok temu wybrany został Vanja Radovanović i to on pojechał do Lizbony by reprezentować swój kraj w 63. Konkursie Piosenki Eurowizji z piosenką “Inje”. Niestety, jego przygoda zakończyła się już w półfinale, w którym zdobył 40 punktów, a to uplasowało go na miejscu szesnastym.

Po tak nieudanym wyniku można było spekulować, że stacja RTCG nie zrezygnuje z wewnętrznego wyboru ze względu na wysokie koszty organizacji większych preselekcji. Postanowiono jednak, że w 2019 roku Czarnogóra powróci do dawnego formatu. Także w tym roku wybór będziemy mogli śledzić podczas rozgrywania się Monteviziji. Obecnie trwa etap nadsyłania utworów. Artyści mogą zgłaszać piosenki zarówno w języku ojczystym, jak i angielskim. Spośród wszystkich nadesłanych utworów, jurorzy wybiorą tylko 5 z nich i to one zostaną przedstawione podczas Monteviziji. Na razie nie znamy jednak formatu głosowania (nie wiemy, czy o wyborze zadecydują tylko widzowie, czy także jurorzy). Stacja RTCG jak na razie milczy i nic nie zapowiada nam tego, byśmy mieli dowiedzieć się czegoś więcej o całym przebiegu preselekcji. Musimy zatem jeszcze trochę poczekać.

Jak dotąd Czarnogórze nigdy nie udało się wygrać Eurowizji. Tylko dwukrotnie (na 10 startów) awansowali oni do finału. Najlepszym wynikiem pochwalić się może wokalistka Knez, który z piosenką “Adio” zajął w finale 13 miejsce z dorobkiem 44 punktów.

Czy Czarnogórze uda się w tym roku poprawić swój życiowy wynik? Czy przełamią oni passę “półfinałowych upadków”?

Komentarze z Facebooka