#wywiad – Dami Im: „Dzięki, ale zamierzam sama o sobie decydować” [PL]

Dami Im reprezentowała Australię na Eurowizji 2016 z piosenką „Sound Of Silence”, uzyskując najlepszy wynik w historii startów tego kraju w konkursie (drugie miejsce). Urodzona w Korei artystka jest wokalistką, tekściarką i multi-instrumentalistką. Wygrała piątą edycję programu The X Factor Australia. Przed udziałem w telewizyjnym show pracowała jako nauczycielka muzyki i gry na pianinie. Pod koniec 2013 roku została ambasadorką fundacji charytatywnej Compassion Australia, działającej na rzecz dzieci z najbiedniejszych krajów świata.

Polscy Fani Eurowizji: Jak wspominasz swój udział w The X Factor Australia?

Dami Im: Udział w telewizyjnym show był dla mnie zupełnie innym, nowym doświadczeniem, w porównaniu do wszystkiego, co robiłam kiedykolwiek wcześniej. Cieszę się, że byłam jego częścią, bo dzięki temu wiele osób poznało i pokochało moją muzykę. Jestem ogromnie wdzięczna za to, że dalej mnie wspierają i, że było to możliwe dzięki temu programowi.

PFE: Przed ESC 2018 nagrałaś akustyczną wersję swojej piosenki “Sound Of Silence”, która pomogła Ci osiągnąć najwyższy rezultat w historii startów Australii na Eurowizji. Napisałaś wtedy: “Ta piosenka zawsze przenosi mnie w tamto niezapomniane miejsce, moje serce dudniło, siedziałam na tym błyszczącym pudełku, patrząc na nieskończony ocean ludzi migoczący tysiącami świateł…!” [tłum. red.]. Możemy także znaleźć “Sound Of Silence” na Twojej najnowszej EP-ce – “Life Session”. Czy to w pewnym sensie wciąż szczególnie ważny/wyjątkowy dla Ciebie utwór?

Dami: Zaśpiewanie “Sound Of Silence” na Eurowizji jest dla mnie doświadczeniem, którego nie zapomnę do końca życia. To było bardzo intensywne – włożyłam całą swoją energię i miesiące przygotowań w 3 minuty, podczas których musiałam zaprezentować się przed 200 milionami ludzi. I wtedy, mając wokół siebie tyle osób słuchających i zaangażowanych w moją piosenkę, przechodził mnie ogromny dreszcz emocji.

PFE: Czym jest dla Ciebie Eurowizja? Jaka byłaby Twoja własna definicja tego konkursu?

Dami: Dla mnie to wielkie święto wielu krajów i kultur. To trochę jak “igrzyska śmierci”, ale bardziej w sensie imprezy niż walki. Każdy formuje własną opinię o tym, która z piosenek jest najlepsza, ale nikt nie może tak naprawdę przewidzieć, kto ostatecznie zwycięży!

PFE: Jaka jest Twoja ulubiona eurowizyjna piosenka i dlaczego?

Dami: Tak właściwie, to naprawdę uwielbiam “Amar Pelos Dois” Salvadora Sobrala [zwycięzca ESC 2017 – przyp. red.]. Kiedy tylko zobaczyłam jego występ w półfinałach byłam zszokowana i zakochałam się w tej prostocie i pewności siebie, by przekazać coś tylko przez piosenkę, bez użycia żadnych extra efektów. Początkowo byłam trochę zmieszana, potem stwierdziłam, że ten utwór jest naprawdę odkrywczy, odświeżający, inny, nowy w pewien sposób, a w końcu całkowicie się od niego uzależniłam.

PFE: Czy Twoje życie zmieniło się jakoś po Eurowizji? Czy, na przykład, czujesz się teraz bardziej rozpoznawalna?

Dami: Eurowizja była znaczącym dla mnie momentem – zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Na zewnątrz – zyskałam wielu nowych fanów, zarówno w Australii, jak i na całym świecie. Wewnętrznie – odnalazłam takie palące pożądanie oraz pewność siebie, by na poważnie skupić się na mojej karierze i przejąć nad nią kontrolę.

PFE: Masz niesamowitą grupę fanów – Dami Army. Opowiedz nam o waszej relacji, może macie jakąś wyjątkową wspólną historię? Jak czujesz się z ich wsparciem?

Dami: Moi fani byli naprawdę fantastyczni zarówno przed, jak i podczas Eurowizji, i również teraz rosną w siłę. Oni zawsze ufają mi w moich wyborach i wspierają bez względu na okoliczności. Chcę robić więcej ekscytujących rzeczy, by nasza wspólna artystyczna podróż była zabawna, emocjonująca, nigdy taka sama czy nudna. Zawsze szukam okazji, by ich zaskoczyć [z wzajemnością – przyp. red.]. (Taki prezent otrzymała od fanów Dami miesiąc po udziale w ESC 2016).

PFE: Czy chciałabyś kiedyś wrócić na Eurowizję?

Dami: Znaleźć się w ścisłej dwójce było naprawdę dobrym rezultatem i myślę, że to byłaby głupia decyzja z mojej strony, gdybym wystąpiła tam po raz kolejny. Oczywiście mogę kiedyś zmienić zdanie – pewnego dnia, jeśli przyjdzie mi do głowy taki szalony pomysł.

PFE: Kto powinien reprezentować Australię na Eurowizji za rok? Ktoś popularny, jak na przykład 5 Seconds Of Summer, zwycięzca jakiegoś talent show czy może zupełnie nowy głos?

Dami: Australia organizuje preselekcje z wieloma fantastycznymi wykonawcami i jestem ciekawa, na kogo ostatecznie padnie wybór.

PFE: Czy oglądasz Eurowizję Junior? Co myślisz o Roksanie Roxie Węgiel i jej zwycięskiej piosence z tego roku – “Anyone I Want To Be”?

Dami: Zakochałam się w jej występie! Jej genialny wokal dopełniał świetnie wyprodukowany utwór, świeży, nowoczesny i po prostu idealny. Mam wrażenie, że dużo osiągnie i zajdzie bardzo daleko.

PFE: Opowiedz nam o swoim ostatnim albumie – „I Hear A Song”. Jakie były Twoje inspiracje?

Dami: To był album, który połączył mnie na nowo z moimi muzycznymi korzeniami, kiedy to po prostu śpiewałam, grając na pianinie. Grałam na pianinie przy każdym z utworów, współpracowałam z muzykami, eksperymentowaliśmy podczas występów na żywo i wyszło z tego coś o bardzo organicznym brzmieniu, popowo-jazzowe nagranie.

PFE: Czym jest dla Ciebie muzyka?

Dami: Muzyka jest czymś, co nadaje sens mojemu życiu.

PFE: Niedawno wydałaś swój singiel „Dreamer”. Jakie są twoje kolejne muzyczne plany na najbliższą przyszłość?

Dami: Wydałam wersję live utworu „Dreamer” jako fragment mojej live EP-ki, która powstawała podczas koncertów na mojej ostatniej trasie koncertowej. To także zapowiedź Dreamer Tour i kolejnego artystycznego roku, w którym planuję wydać więcej nowej muzyki.

PFE: Jaka jest historia utworu „Dreamer”?

Dami: Miałam wrażenie, że w pewnym momencie było wokół mnie pełno szumu i głosów, mówiących mi, jakie powinnam podejmować decyzje związane z moją karierą, a nawet życiem. Aż pewnego dnia chciałam po prosu powiedzieć głośno: „Dzięki, ale zamierzam sama o sobie decydować”. Wtedy właśnie powstał utwór „Dreamer”, jak i wiele innych piosenek.

PFE: O czym marzysz?

Dami: Marzę o tym, żeby pisać więcej piosenek i dzielić się moimi historiami z wieloma ludźmi, podczas tras koncertowych, wszędzie – gdziekolwiek są moi fani.

PFE: Jak widzisz siebie za 10, 20 lat?

Dami: Widzę siebie rozwijającą się dalej jako artystka i jako człowiek, ale przede wszystkim nadal piszącą muzykę i dzielącą się nią z ludźmi na całym świecie – nie ważne, ile będę miała lat.

Więcej o najnowszym albumie Dami “Live Session” i trasie koncertowej Dreamer Tour możecie przeczytać tutaj:

Australia: Dami Im „Dare(s) to Dream”!


Wszystkie zdjęcia pochodzą z oficjalnych profili Dami Im w mediach społecznościowych.

Komentarze z Facebooka

Przejdź do paska narzędzi