Sunstroke Project to mołdawskie trio muzyczne, w którego skład wchodzą: Sergei Yalovitsky (wokalista), Anton Ragoza (skrzypek, kompozytor) i Sergey “Epic Sax Guy” Stepanov (saksofonista). Mają na koncie jeden z najbardziej spektakularnych i udanych powrotów do Konkursu Piosenki Eurowizji. Po udziale w ESC 2010 z piosenką “Run Away” (22 miejsce), pojawili się tam ponownie w roku 2017 z utworem “Hey, Mamma!”, osiągając najwyższy wynik w historii startów Mołdawii na Eurowizji (3 miejsce).

Polscy Fani Eurowizji: Jak powstała nazwa zespołu?

Sunstroke Project: Służyliśmy w armii i pewnego dnia, podczas ćwiczeń polowych, Anton doznał udaru słonecznego [ang. „sunstroke” – przyp.red.]. Po tym wydarzeniu stwierdziliśmy, że to był znak, by nazwać nasz zespół właśnie – „Sunstroke Project”.

PFE: Opowiedzcie nam Waszą eurowizyjną historię – jest o wiele bardziej szczegółowa, niż można by podejrzewać. Oczywiście mieliśmy rok 2010 i piosenkę „Run Away” oraz rok 2017 z utworem „Hey, Mamma!”, ale staraliście się o udział w ESC kilka razy więcej.

Sunstroke Project: Udział w Konkursie Piosenki Eurowizji otworzył dla nas niezwykłe możliwości do promowania naszej muzyki. Po wystąpieniu na eurowizyjnej scenie w roku 2010, marzyliśmy, by jeszcze tam powrócić i udało się nam w 2017 roku! I nigdy nie przestaniemy podążać za naszymi marzeniami!

PFE: Czym jest dla Was Eurowizja? Jak brzmiałaby Wasza własna definicja tego konkursu?

Sunstroke Project: Eurowizja to prawdziwe święto muzyki!

PFE: Czy chcielibyście pojawić się na Eurowizji kolejny raz?

Sunstroke Project: Właściwie, możemy powiedzieć, że każdy artysta, który był raz na tej eurowizyjnej scenie, marzy o tym, by tam wrócić!

PFE: Czy Wasze życie zmieniło się jakoś po ponownym występie na Eurowizji? Czy, na przykład, czujecie się bardziej rozpoznawalni, niż przedtem?

Sunstroke Project: Po zajęciu trzeciego miejsca, w naszym kraju staliśmy się trochę, jak kosmonauci [tak ważni, wyjątkowi; czego potwierdzeniem jest Order Honoru otrzymany z rąk Prezydenta Mołdawii po powrocie z ESC 2017 – przyp. red.]. Oprócz tego, zyskaliśmy wielu nowych fanów na całym świecie.

© Accent TV

PFE: Niedawno premierę miała Wasza najnowsza piosenka „Tocame”. Jak wspominacie tą kooperację z Timebelle [reprezentanci Szwajcarii na ESC 2017 – przyp. red.]?

Sunstroke Project: Ekipa z Timebelle to nie tylko wybitnie utalentowani muzycy, ale także nasi naprawdę dobrzy koledzy, więc i współpraca z nimi była dla nas naprawdę wielką przyjemnością!

PFE: Jak na razie dostępne jest tylko lyrics video do utworu „Tocame”. Czy planujecie nakręcić także oficjalny teledysk z Timebelle?

Sunstroke Project: Chcielibyśmy bardzo, aby było to możliwe, ale w ostatnim czasie wszyscy mamy bardzo napięty grafik, ale może w przyszłości? ☺

PFE: „Tocame” nie jest Waszą pierwszą piosenką w stylu „latino”. W 2014 roku wydaliście utwór „Amor”, a także Wasz teledysk do „Sun Gets Down” przywodzi na myśl Karnawał w Rio de Janeiro. Lubicie takie muzyczne klimaty? Czy możemy spodziewać się od Was podobnych utworów w przyszłości?

Sunstroke Project: Zawsze staramy się zaskakiwać naszych fanów czymś nowym, dlatego często eksperymentujemy z brzmieniem i różnymi gatunkami. A tak na marginesie, możemy zdradzić, że już niedługo poznacie nasz kolejny utwór w stylu „latino”. 😉 ☺

PFE: Z kim chcielibyście nawiązać współpracę w przyszłości? Może z jakimś innym eurowizyjnym artystą?

Sunstroke Project: Jesteśmy zawsze otwarci na wszelkie propozycje współpracy, ponieważ naszym głównym celem jest tworzyć więcej i jeszcze więcej dobrej muzyki! A takim naszym, trochę już starym, marzeniem zawsze było stworzenie wspólnego kawałka z Alexandrem Rybakiem [zwycięzca ESC 2009 i uczestnik ESC 2018 – przyp. red.].

PFE: Jakie są Wasze najbliższe muzyczne plany? Może jakaś trasa koncertowa albo album?

Sunstroke Project: Dokładnie tak – planujemy wydanie albumu i oczywiście związaną z nim trasę koncertową.

PFE: Czym jest dla Was muzyka?

Sunstroke Project: To nasza pasja, życie i ulubione zajęcie/praca.

PFE: O czym marzycie?

Sunstroke Project: Marzymy, aby być zdrowym, wyglądać, jak supergwiazdy do końca naszego życia i oczywiście, bardzo życzylibyśmy sobie bycia artystami światowej sławy.

PFE: Jak widzicie siebie za 10, 20 lat?

Sunstroke Project: Widzimy siebie jako bardzo bogatych, sławnych i szczęśliwych. 😀

PFE: Jakiś czas temu zapytaliście swoich facebook’owych followersów: „Jaki utwór zespołu Sunstroke Project jest aktualnie Waszym ulubionym?”. Jaka byłaby Wasza odpowiedź na to pytanie?

Sunstroke Project: Naszym ulubionym utworem jest teraz „Hey, Mamma!”, ale szykujemy dla Was coś o wiele ciekawszego. Premiera już niedługo.

PFE: Jaka jest Wasza ulubiona eurowizyjna piosenka?

Sunstroke Project: Loreen [„Euphoria” (zwycięska piosenka ESC 2012) – przyp. red.], Conchita [„Rise Like A Phoenix” (zwycięski utwór ESC 2014) – przyp. red.], lubimy także Kasię Moś [„Flashlight” – przyp. red.] z 2017 roku.

Czekamy na nową muzykę (w stylu “latino”) od Sunstroke Project. Na razie dostępna jest jednak, wpisująca się w aktualny czas, świąteczna piosenka w ich wykonaniu:


W artykule wykorzystano zdjęcia z oficjalnych profili zespołu Sunstroke Project w mediach społecznościowych.

Komentarze z Facebooka