Jaki pomysł ma Grecja?

Grecja nie raz nas już zaskoczyła na Eurowizji. Za niedługo powinniśmy poznać tegorocznego reprezentanta, który poleci w greckich barwach do Tel-Awiwu. Jaki pomysł mają na ten rok? Czy uda im się przywrócić pasmo sukcesów?

Ten śródziemnomorski kraj bierze udział w Konkursie Piosenki Eurowizji od 1974 roku. Na swoim koncie mają jedną wygraną z 2005 roku, kiedy kraj ten reprezentowała Helena Paparizou z piosenką “Mu Number One”, która jest do teraz doceniania przez eurowizyjnych fanów. Do innych sukcesów mogą zaliczyć także trzy trzecie miejsca: w 2001 – Antique (w składzie z Heleną Paparizou) i utwór (I Would) Die for You, piosenkę “Shake It” z 2004 roku śpiewaną przez Sakias Rouvasa oraz rok 2008, dzięki Kalomirze i piosence “Secret Combination”. Grecy wybierali zarówno w formacie preselekcji, jak i wewnętrznie.

Wybór wewnętrzny czy preselekcje?

W tym roku, jak i w ubiegłym, Grecja zdecydowała się na wybór wewnętrzny. Potwierdziła to Maria Koufopoulou ze stacji ERT, która jest krajowym nadawcą Eurowizji. Tegorocznego reprezentanta wybierze specjalnie stworzone do tego jury, na którego czele ma stać Dimitris Papadimitriou – kompozytor i osoba odpowiedzialna za artystyczną stronę Eurowizji 2006 w Atenach. Najpierw zostanie wybrany artysta, a dopiero później piosenka, która będzie reprezentować ten kraj. Stacja chce dopasować idealny utwór do stylu muzycznego swojego reprezentanta. Można się więc spodziewać, że piosenka zostanie wybrana za zamkniętymi drzwiami. Fanom jednak marzy się powtórka sytuacji z 2017 roku. Demy została wybrana wewnętrznie, jednak o piosence, z którą pojechała do Kijowa, zadecydowali widzowie.

Choć w 2018 roku Yianna Terzi przed Konkursem Piosenki Eurowizji w Lizbonie byłą typowana jako jedna z faworytek, to jej greckojęzyczny utwór “Oniro Mou” uplasował się na czternastym miejscu w półfinale, przez co Grecja po raz drugi nie znalazła się w Wielkim Finale. Także wystąp zespołu Argo w 2016 roku nie był sukcesem, a nastąpił po wyborze wewnętrznym. Grupa zajęła szesnaste miejsce w półfinale. Teraz jednak Grecy liczą, że decyzja stacji okaże się bardzo dobra, a ich reprezentant osiągnie wysokie miejsce.

Bez wielkich gwiazd?

Grecja jednak nie obędzie się bez problemów w tym wyborze. Dwie największe wytwórnie muzyczne, które od 2013 toku wysyłały swoich reprezentantów (wyjątkiem był rok 2016) i mające pod sobą największe gwiazdy, nie zaproponują swoich artystów. Pierwsza z nich, Minos EMI, ma pod sobą, wybraną już przez Cypr artystkę. Tamta współpracuje od wielu lat z nimi, więc wytwórnia nie chce rywalizacji pomiędzy swoimi nazwiskami w Tel-Awiwie. Chcą się skupić tylko na pracy z reprezentantką Cypru. Warto też dodać, że w tej chwili Minos EMI współpracuje z Heleną Paparizou, która jest często wymieniana przez greckich fanów jako wymarzona reprezentantka, by ponownie osiągnąć wielki sukces, a nawet przynieść Grecji drugie zwycięstwo. Drugą wytwórnią, która nie przedstawi swoich artystów jako potencjalnych reprezentantów Grecji, jest Panik Records. Ta wytwórnia współpracuje m.in. z Eleni Foureirą, która podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2018 zajęła drugie miejsce z piosenką “Fuego”. Powodem wycofania się jest to, że właścicielem Panic Records jest Paris Kasidokostas – były partner Tamty. Z racji tego, nie chcę on konkurować ze swoją byłą partnerką w Tel-Awiwie. Jest to ogromna strata dla ERT, ponieważ wytwórnia ta ma pod sobą, najważniejsze w tej chwili nazwiska greckiej sceny muzycznej, m.in. Demy (reprezentantkę Grecji z 2017 roku), Josephine, MELISSES czy Giorgosa Papadopoulosa. Wśród potencjalnych kandydatów do reprezentowania Grecji lub Cypru w tym roku byli Vangelis Kakouriotis i Elena Tsagkrinou, którzy są związani z Panic Records, więc na eurowizyjnej scenie w Tel-Awiwie ich nie zobaczymy.

Kto ma szanse?

Bez współpracy z największymi wytwórniami, stacja ERT nie ma dużych możliwości wyboru. W obecnej chwili na szycie listy kandydatów do reprezentowania Grecji w tym roku jest Marietta Fafouti. Nie jest to zbyt znana artystka w greckim przemyśle muzycznych, jednak była już brana pod uwagę w 2016 roku. Zostały z nią przeprowadzone rozmowy o wyjeździe do Sztokholmu, ostatecznie postawiono jednak na zespół Argo. Piosenkarka ta tworzy głównie w języku angielskim, co może być brane pod uwagę przez stację. Ich ostatnie wyboru w języku greckich okazały się niezbyt trafne i kończyły w półfinale. Największą popularnością cieszy się jej piosenka “Kookoobadi”, wydana w 2012 roku. Od tamtego momentu Marietta Fafouti tworzy piosenki, które raczej nie pojawiają się na listach przebojów.

Od wczoraj w greckich mediach pojawia się jednak jeszcze jedno nazwisko. Według Yannisa Poulopoulosa (kanał STAR i program In the Cuckoo’s Nest) na stole ERT pojawiła się bardzo silna kandydatura – grecko-kanadyjska artystka Katerine Duska. Coraz częściej mówi się też, że tegoroczny utwór ma być bardziej popowy, bardziej europejski, z zagranicznymi tekstami, czyli ma być całkowitym przeciwieństwem piosenki zeszłorocznej, kiedy żądano to, aby piosenka była etniczna. Ten inny styl może odpowiadać Katerine Duska. Często jej głos porównuje się do głosu Amy Winehouse czy Adele.

Cypr rozdaje karty?

Już roku temu, wielu fanów zauważyło, że to Cypr jest w o wiele lepszej sytuacji niż Grecja. Eleni Foureira, która brała udział w greckich preselekcjach oraz niejednokrotnie wyrażała chęć reprezentowania Grecji na Konkursie Piosenki Eurowizji, została wybrana na reprezentantkę… Cypru. To wzbudziło ogromne zainteresowanie, choćby ze względu na to, że była ogromną szansą wyspiarskiego kraju i wiele razy była wymieniana przez Greków jako wymarzona artystka, która osiągnęłaby sukces. Cypr wykonał jednak krok w przód. Wybrał ją zewnętrznie i wspólnie współpracowali z najlepszymi ludźmi z branży muzycznej, co zaowocowało nie tylko hitowym “Fuego”, ale i genialnym występem scenicznym w Lizbonie, co przełożyło się na zdobycie przez nią drugiego miejsca. W tym roku stało się podobnie. Znowu Cypr jest w lepszej sytuacji. Mają już wybraną reprezentantkę ze świetnym teamem, a Grecja została pozbawiona kandydatów z dwóch największych wytwórni i będzie walczyć z problemem wyboru. Tamta ma już piosenkę napisaną przez Alexa P, która zostanie teraz tylko doszlifowana.

Nie znamy daty, w której zostanie ogłoszony tegoroczny reprezentant Grecji na Konkurs Piosenki Eurowizji. Pozostaje nam więc czekać z nadzieją, że wybiorą artystę, który sprawi, że Grecja znowu wróci na szczyt tabeli wyników.

 

Komentarze z Facebooka

Przejdź do paska narzędzi