Victor Crone to artysta pochodzący ze Szwecji, znany z Melodifestivalen 2015, gdzie wraz z Behrangiem Miri dotarli do etapu Drugiej Szansy (Andra Chansen) z piosenką “Det rår vi inte för”. W tym roku wokalista próbuje swoich sił w estońskim Eesti Laul z utworem “Storm”. Przy tworzeniu tej eurowizyjnej propozycji, oprócz samego Victora, pracowali także Vallo Kikas, Fred Krieger i Stig Rästa. Trio ma już na koncie jeden utwór reprezentujący Estonię w Konkursie Piosenki Eurowizji, a mianowicie – “Play” wykonywany przez Jüriego Pootsmanna na ESC 2016. Natomiast sam Stig Rästa wystąpił na ESC rok wcześniej z piosenką “Goodbye to Yesterday” i starał się ponownie o zaszczyt reprezentowania Estonii także w roku 2018. Ze swoją propozycją “Home” skończył jednak w TOP 3, a kraj reprezentowała Elina Nechayeva z jej potężnym “La forza”.

Polscy Fani Eurowizji: Czym jest dla Ciebie Eurowizja? Jaka byłaby Twoja własna definicja tego konkursu?

Victor Crone: Światowe zgromadzenie stworzone dla celebracji muzyki i największe takie wydarzenie na świecie.

PFE: Jaka jest Twoja ulubiona eurowizyjna piosenka i dlaczego?

Victor: Chyba byłaby to “Euphoria” Loreen. Piosenka i występ były do siebie idealnie dobrane i dopracowane.

PFE: Jak wspominasz swoją współpracę ze Stigiem Rästą?

Victor: Bardzo dobrze. Piszemy razem piosenki już od ponad dwóch lat. Stig to doskonały tekściarz i naprawdę świetny facet.

PFE: Czy chciałbyś w przyszłości współpracować z jakimś innym eurowizyjnym artystą?

Victor: Zawsze jestem otwarty na wszelkie propozycje współpracy!

PFE: Jaki jest przekaz utworu „Storm”?

Victor: Jak w przypadku każdej piosenki, jest to sprawa bardzo indywidualna, zależnie od tego, kto słucha. Ale dla mnie ten utwór odnosi się do bardzo wielu rzeczy. Od miłości, przez depresję, aż do nienawiści i wielu, wielu innych. W życiu musimy się zmierzyć z wieloma rzeczami, ale cokolwiek by to nie było, zawsze nastąpi koniec i “nowy start”. To takie przypomnienie, żeby nie dać się w pełni pochłonąć przez problemy, to optymistyczna piosenka – przypomnienie, że warto żyć pełnią życia.

PFE: Czy odnajdujesz siebie w tekście utworu „Storm”?’

Victor: Oczywiście i to nawet bardzo.

PFE: Niektórzy odnajdują w Twojej eurowizyjnej piosence nawiązania do twórczości Avicii’ego, utwór „Storm” bywa nawet nazywany mianem: „Tribute to Avicii” (Hołd dla Avicii’ego). Jak to skomentujesz?

Victor: Przede wszystkim powiem – Dziękuję! To olbrzymi komplement, ale tak naprawdę, gdy pisaliśmy ten utwór, nie było to naszym celem.

PFE: Jakie są Twoje muzyczne inspiracje?

Victor: The Beatles, 10cc, Jon Bellion, John Mayer, Phlake i wiele więcej.

PFE: Jak widzisz siebie za 10, 20 lat?

Victor: Na pewno szczęśliwego 😊

PFE: Jakie są Twoje muzyczne plany na najbliższą przyszłość?

Victor: Oprócz Eesti Laul, pracuję także nad nowym materiałem 😊

PFE: Jesteś obecnie jednym z faworytów do wygranej w Twoim półfinale, a nawet w całym Eesti Laul. To opinia bukmacherów, a także części dziennikarzy i fanów Konkursu Piosenki Eurowizji. Jak się z tym czujesz, mając istotnie duże szanse na zostanie reprezentantem Estonii?

Victor: Bardzo się z tego cieszę, ale na razie to tylko gdybanie. Cieszę się, że mogę być częścią tego konkursu i na pewno zrobię wszystko, co w mojej mocy, by wypaść, jak najlepiej.

PFE: Dlaczego Eesti Laul, a nie ponownie Melodifestivalen?

Victor: Pracowałem w Estonii ponad dwa lata, tworząc muzykę i kiedy napisaliśmy tą piosenkę, Stig stwierdził, że powinniśmy ją zgłosić do Eesti Laul. Tak zrobiliśmy i oto jesteśmy tu i teraz 😀

PFE: Czy możesz nam zdradzić jakieś szczegóły Twojego eurowizyjnego występu w Eesti Laul? Czego możemy się spodziewać na scenie?

Victor: Nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale to będzie coś, czego jeszcze nigdy nie widziano na eurowizyjnej scenie. (Przynajmniej tak mi się wydaje)

Victor Crone ze swoim utworem “Storm” wystąpi już jutro (31 stycznia) w pierwszym półfinale Eesti Laul z 10. numerem startowym!


Wszystkie zdjęcia pochodzą z oficjalnych profili artystów w mediach społecznościowych.

Komentarze z Facebooka