Eliot Vassamillet to osiemnastolatek urodzony w belgijskim Mons. Reprezentował będzie 🇧🇪Belgię na 64. Konkursie Piosenki Eurowizji w Tel Awiwie z piosenką “Wake up”. Zapytaliśmy go o jego eurowizyjną piosenkę i ogólne muzyczne zainteresowania. Poznaliśmy także jego związki z Polską! Czy zastanawialiście się, o czym śpiewa utalentowany chłopak z Belgii? Zapraszamy do lektury!

PFE: Jak czujesz się z tym, że tuż po udziale w The Voice, zostałeś wybrany reprezentantem Belgii na Eurowizji? Nie czujesz się rzucony na głęboką wodę?

Eliot: Bardzo lubię stwierdzenie, które ktoś raz mi powiedział: po francusku brzmi ono: “il faut surfer sur sa vague”, a dosłownie oznacza: “musisz serfować na swojej fali”. Chodzi o to, że musisz brać wszystkie okazje, kiedy tylko możesz. Myślę, że to dobre, by brać udział w Eurowizji tuż po The Voice, ponieważ wciąż jestem w nastawieniu do kamer, wywiadów itd! Co więcej, Eurowizja jest tak dużą okazją, że byłoby to szalone nie wziąć w niej udziału!

PFE: Czy mógłbyś krótko opisać znaczenie swojej piosenki?

Eliot: Generalnie, świat zasnął, a młode, nowe pokolenie – my, musimy obudzić siebie i świat oraz wprawić rzeczy w ruch. To piosenka pełna nadziei i pozytywności!

PFE: Czy masz już kilka pomysłów na swój występ na scenie w maju?

Eliot: Tak, pracujemy ciężko z zespołem, który jest fantastyczny, by zaoferować widzom duże show. Będzie pięknie i jasno!

PFE: Czy lubisz poprzednie belgijskie występy na Eurowizji? Który z nich jest Twoim ulubionym?

Eliot: Tak, oczywiście jako dobry Belg, muszę powiedzieć, że Sandra Kim, która wygrała konkurs w 1986 roku, jest po prostu świetna! Ale absolutnie kocham Blanche [2017 – przyp. red.]. W jej głosie jest coś specjalnego. Wolę głosy emocjonalne niż te techniczne. Jestem bardziej uczuciowym typem człowieka!

 

PFE: Od jak dawna interesujesz się muzyką i śpiewem? Jesteś bardzo młody, więc kiedy wiedziałeś, że to będzie to, czym chcesz zajmować się w życiu?

Eliot: Myślę, że wszystko zaczęło się, kiedy dostałem swoją pierwszą gitarę na 7. urodziny! Muzykę polubiłem natychmiast, “od pierwszego wejrzenia”. Śpiewanie przyszło później, do pary z gitarą. To zabawne, bo zazwyczaj dzieje się to odwrotnie. Później nauczyłem się gry na pianinie i ukulele, ale naprawdę zrozumiałem, że śpiewanie to moje przeznaczenie, gdy wziąłem udział w The Voice. Miałem takie dziwnie i przyjemne uczucie, będąc na scenie. Teraz wiem; wiem, że chcę to robić w życiu!

PFE: Którzy artyści Cię inspirują i dlaczego?

Eliot: Nie mam żadnego konkretnego artysty, który mnie inspiruje ponad wszystko. Myślę, że wszyscy różnią się głosem, sposobem myślenia, zachowaniem i jest to piękne. Jeden artysta zainspirował mnie w pewnym aspekcie. Logic stworzył piosenkę “1-800-273-8255”. Właściwie, jest to amerykański numer dla osób o myślach samobójczych, które chcą zadzwonić po pomoc. Struktura tej piosenki jest, moim zdaniem, świetna. Pierwszy wers tekstu jest z punktu widzenia osoby z myślami samobójczymi. Drugi – to słowa kogoś, kto chce powiedzieć coś miłego i pozytywnego. To piosenka pełna nadziei, która również ostrzega ludzi. Naprawdę ją kocham. Część muzyczna też jest świetna!

PFE: Czy byłeś kiedykolwiek w Polsce? Masz jakichś ulubionych polskich muzyków?

Eliot: Tak, byłem! Na wycieczce! W mojej klasie wszyscy mieli penpala [przyjaciela korespondencyjnego w wymianie międzynarodowej – przyp. red.], więc pojechaliśmy do Polski, a następnie oni przyjechali do Belgii. Było naprawdę zabawnie; Polacy są tacy uprzejmi! Pojechaliśmy do Krakowa, ale mój przyjaciel mieszkał na naprawdę pięknej wsi!

PFE: Czego powinniśmy życzyć Ci w Tel Awiwie?

Eliot: Mnóstwo odwagi, nie za dużo stresu i dużo wsparcia! To bardzo ważne!

Oryginalny zapis wywiadu po angielsku TUTAJ!

Dziękujemy Eliotowi za wspaniały wywiad, w którym podzielił się z nami przemyśleniami o Eurowizji! Belgii życzymy powodzenia w pierwszym półfinale w maju!

A Wy co sądzicie o piosence Eliota? Czy porozmawialiśmy właśnie z przyszłym zwycięzcą Eurowizji?

Komentarze z Facebooka