Tamara Todevska będzie reprezentować Macedonię Północną podczas 64. Konkursu Piosenki Eurowizji w Tel-Awiwie z piosenką “Proud”. Wystąpi w drugim półfinale. Porozmawialiśmy z Tamarą o jej muzyce, eurowizyjnych doświadczeniach, tegorocznej piosence oraz o tym, dlaczego powinniśmy być dumni. 

PFE: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Wiedziałaś co chcesz robić już jako dziecko?

Tamara Todevska: Muzyka zawsze była obecna w moim życiu. Dorastałam w muzycznej rodzinie. Moja mama jest śpiewaczką operową w Macedońskiej Operze Narodowej, mój tata jest profesorem Akademii Muzycznej w Skopje, a moja siostra Tijana Dapcevic jest także piosenkarką. Ona reprezentowała Macedonię podczas Konkursu Piosenki Eurowizji w 2014 roku.

PFE: Kto lub co inspiruje Cię do tworzenia muzyki?

Tamara Todevska: Muzyka jest w moich genach. To jest coś, co jest moją częścią i mnie definiuje. Tworzę muzykę prosto z mojego serca i czuję się tak szczęśliwa robiąc to, co robię. Niewielu ludzi ma możliwość, żeby na co dzień robić to, co tak naprawdę kochają.
Bycie na scenie i występowanie to moje życie. Nie pamiętam momentu w moim życiu, kiedy muzyka nie odgrywała głównej roli.

PFE: Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w tegorocznej Eurowizji?

Tamara Todevska: Kiedy dopiero co urodziłam swojego syna, dostałam zaproszenie do reprezentowania mojego kraju podczas tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. Natychmiast się zgodziłam, ponieważ czuję, że jestem teraz bardziej dojrzała, doświadczona i mam więcej do powiedzenia.

PFE: Jak wyglądała praca nad piosenką “Proud” i teledyskiem do niej?

Tamara Todevska: Otrzymaliśmy tak dużo świetnych piosenek od wielu niesamowitych kompozytorów i naprawdę było bardzo ciężko podjąć decyzję, do czasu, kiedy usłyszałam pierwsze dźwięki piosenki “Proud”. Od razu wiedziałam, że to była właściwa piosenka dla mnie. Aż zaczęłam płakać. Nagraliśmy wokale za jednym podejściem i jestem bardzo szczęśliwa z rezultatu. “Proud” to coś więcej niż piosenka. To jest wezwanie o lepszy świat. Świat, w którym powinniśmy przyjąć naszą wielkość i być dumnym z tego, kim jesteśmy, takimi, jakimi jesteśmy.
Nagrywanie teledysku było takim magicznym momentem. Tak wiele niezwykłych kobiet zgodziło się być jego częścią i być obok mnie przez dwa, których nigdy nie zapomnę. One były moją grupą, dającą moc i ich obecność dała mi jeszcze więcej pewności co do przesłania, które chcę przekazać tą piosenką.

PFE: Co chcesz przekazać utworem “Proud”?

Tamara Todevska: Piosenkę tę dedykuję mojej córce, ale to jest utwór o wszystkich, którzy walczą o swoje marzenia, wierzą w swoje marzenia i nie rezygnują z nich.
Jestem matką dwójki dzieci: trzyletniej dziewczynki i trzymiesięcznego chłopca. Ja wiem, że może zabrzmieć to jak frazes, ale oni naprawdę zmienili moje życie i czuję, zarówno jako matka i jako rodzic, że jest to moja odpowiedzialność i nasza odpowiedzialność, żeby wnosić pozytywne zmiany w życie naszych dzieci.
Przez całe moje życie mówiono mi, że nie byłam wystarczająco dziewczęca, wystarczająca dobra, że chodzę i działam jak mężczyzna. Niżej głowa, włóż coś seksownego na siebie, nikt nie przejmuje się tym, co tak naprawdę myślisz, mogą gadać. Widzisz, w ich myślach, byłam tylko kolejną zagubioną dziewczyną.
Dzisiaj, kiedy patrzę na moją córkę, chcę, żeby dorastała na świecie, gdzie ludzie nie będą jej osądzać, nie będą mówić jej jak się zachowywać, uśmiechać i poruszać. Chcę nauczyć ją, że nie musi przestrzegać zasad, aby być akceptowana. Chcę, żeby była kimkolwiek chce i co najważniejsze, by była dumna z tego, kim jest. Chociaż to mogę dla niej zrobić.

PFE: Kim jest dla Ciebie współczesna kobieta?

Tamara Todevska: Kobieta powinna być taka, jaka tylko zechce!

PFE: Z czego powinniśmy być dumni?

Tamara Todevska: Myślę, że jako ludzie, przez większość czasu skupiamy się na negatywnych rzeczach o sobie. To jest to, co ja robiłam. To było dla mnie takie proste, żeby zaakceptować czyjąś opinię, że nie jestem wystarczająco dobra, aż do pewnego dnia, kiedy uświadomiłam sobie, że ja zawsze jestem wystarczająco dobra oraz, że powinnam przyjąć moje pozytywne cechy zamiast zaśmiecać moją duszę tymi negatywnymi rzeczami. My wszyscy powinniśmy być dumni z siebie i akceptować samych siebie, a co najważniejsze, kochać siebie!

PFE: Masz już jakiś pomysł na swój eurowizyjny występ?

Tamara Todevska: Mam wspaniały team, który pracuje ze mną nad występem na Eurowizji i nie mogę się doczekać 16 maja, żeby podzielić się tym ze światem!

PFE: Słuchałaś swoich tegorocznych konkurentów?

Tamara Todevska: Jest tak dużo wspaniałych piosenek na tegorocznym konkursie. Nie mogę się doczekać, żeby poznać tych artystów w Izraelu.

PFE: Wystąpiłaś już na Eurowizji kilka razy! W 2004 roku jako chórzystka, w 2008 roku razem z Vrčakem i Adrianem oraz w 2014 roku, kiedy wspierałaś swoją siostrę Tijanę. Jak wspominasz te eurowizyjne przygody?

Tamara Todevska: Bycie na eurowizyjnej scenie było dla mnie niezapomnianym doświadczeniem. I bycie na tej scenie trzy razy jest czymś, czego nie mogłam sobie wymarzyć w moich snach. Te 3 minuty na tej scenie są po prostu magiczne i są czymś, co będę wysoko sobie cenić przez całe życie.

PFE: Czy myślisz, że poprzednie doświadczenia eurowizyjne pomogą Ci osiągnąć sukces i zyskać pewność siebie?

Tamara Todevska: Mam świetny team współpracujący ze mną, więc wierzę w nasz sukces.

PFE: Czy zamierzasz wystąpić na jakiś imprezach przedeurowizyjnych?

Tamara Todevska: Ciągle nie podjęliśmy decyzji. Moim głównym celem w tej chwili jest zapewnienie najlepszej jakości występu podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 16 maja.

PFE: Jak oceniasz poprzednie występy Macedonii na Konkursie Piosenki Eurowizji?

Tamara Todevska: Wielu z naszych najlepszych artystów reprezentowało nasz kraj na Konkursie Piosenki Eurowizji i jestem pewna tego, że dali z siebie wszystko. Jestem taka dumna z nich wszystkich.

PFE: Co sądzisz o zeszłorocznej zwycięskiej piosence “Toy”? Była Twoją faworytką? A może pokochałaś inne piosenki?

Tamara Todevska: Uwielbiam piosenkę Netty i całe przesłanie, które ona przekazuje z tą piosenką.
Myślę, że mamy podobną opinię na temat Eurowizji.
Widzisz, dla mnie, Eurowizja nigdy nie była po to, aby wejść do finału, być w najlepszej dziesiątce czy nawet, aby ją wygrać. Eurowizja, dla mnie, zawsze była czymś o wiele większym niż to! Eurowizja to akceptowanie inności, przeciwstawianie się normom i byciem dumnym z tego, kim naprawdę jesteśmy. Eurowizja to taka jedna noc w roku, kiedy uczestniczące kontynenty spotykają się, aby celebrować śmiałość, dzielność i indywidualność. To jest miejsce, gdzie bycie innym oznacza bycie dumnym.

PFE: Masz piosenki z Eurowizji, które są Twoimi ulubionymi?

Tamara Todevska: Na Eurowizji było tak wiele piosenek i tylu niesamowitych wykonawców, a wszystkie one w pewien sposób zdefiniowały mnie jako artystę i jako osobę.  Jeśli miałabym wybrać jedną i to byłoby tylko z powodu mojego emocjonalnego przywiązanie do niej, zdecydowanie byłby to utwór Caroli “Fångad av en Stormvind”. Podczas oglądania jej występu, poczułam, że to był moment definiujący moje życie i moją karierę. Nauczyłam się tej piosenki na pamięć i występowałam z nią przed moimi rodzicami i przyjaciółmi miesiącami

PFE: Byłaś kiedyś w Polsce?

Tamara Todevska: Nie byłam, ale chciałabym odwiedzić. Mam nadzieję, że wkrótce.

PFE: Co chciałabyś przekazać naszym czytelnikom?

Tamara Todevska: Po prostu bądźcie dumni z siebie nie nie ukrywajcie swojej wielkości!

Komentarze z Facebooka