Pod Lupą to kolejna edycja naszych artykułów, w której skupiamy się na artystach występujących podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. W tym roku przybliżymy Wam reprezentantów, którzy w 2019 roku o zwycięstwo powalczą w Tel-Awiwie. Poznacie tutaj artystów, ich piosenki, a także przeczytacie opinie o ich propozycjach!

Finlandia zadebiutowała na Eurowizji już w 1961 roku i od samego początku nie należała do grona państw, które mogą cieszyć się wysokimi osiągnięciami w konkursie. Finowie ośmiokrotnie zajmowali ostatnią pozycję, w tym aż trzy razy z wynikiem zera punktów. Niesatysfakcjonujące rezultaty zmusiły telewizję Yle do wycofania się w latach 1995, 1997, 1999, 2001 oraz 2003. Niespodziewany zwrot akcji nastąpił w 2006 roku, kiedy to w biało-niebieskich barwach wystąpił zespół Lordi z rockową propozycją Hard Rock Hallelujah. Postawienie na tak charakterystyczną grupę okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż dzięki niej Finlandia po raz pierwszy w historii sięgnęła po zwycięstwo, zdobywając największą wówczas ilość 292 punktów.  Od tamtej pory kraj ten nie opuścił żadnej z odbytych edycji konkursu. Już od czasu debiutu Finowie powierzali wybór swojego reprezentanta preseleckjom Uuden Musiikin Kilpailu. Po trzykrotnym nieawansowaniu do Wielkiego Finału, w 2018 roku postanowiono zmienić sposób ich działania. Eurowizyjna delegacja wybierała artystę wewnętrznie, z kolei o tym, jaką piosenkę wykona decydowała publiczność, głosując na najlepszą spośród trzech propozycji. Choć Saara Aalto z piosenką Monsters przywróciła swój kraj do upragnionego finału, uplasowała się na przedostatniej, 25. pozycji, zdobywając zaledwie 46 punktów. W tym roku fiński nadawca rolę reprezentantów powierzył DJ-owi Darude oraz wokaliście Sebastianowi Rejmanowi. Zadecydowano, że w Tel Avivie wykonają utwór Look Away.

Darude, a właściwie Ville Virtanen jest 44-letnim DJ-em i producentem muzycznym urodzonym w niewielkiej miejscowości Hinnerjoki w południowej Finlandii. Po skończonej szkole średniej uczęszczał na Politechnikę w Turku i tam zaczęła rozwijać się jego muzyczna pasja. Początkowo grał na imprezach u znajomych – wówczas jego ulubionem utworem był Rude boy szwedzkiej wokalistki Leili K. Przyjaciele nadali mu pseudonim “Rude boy”, który z czasem zmienił się na “the Rude”, “da Rude”, aż w końcu powstał Darude. Cieżko zarobione podczas studiów pieniądze Ville przeznaczył na nowy komputer w celu tworzenia muzyki elektronicznej. Dema jego utworów cieszyły się niezwykle pozytywną opinią, więc z czasem artysta zdobył odwagę na zaprezentowanie jednego z nich swojemu idolowi Jaakkowi Salovaaraowi, znanemu jako JS16. Zaskoczony jego talentem, po tygodniu zaprosił Darude do współpracy. Jej owocem okazał się Sandstorm, który osiągnął niesłychanie dużą popularność, zdobywając tytuł najlepiej sprzedającego się na świecie utworu typu twelve-inch w 2000 roku.

JS16 pomógł Darude w wydaniu jego pierwszego albumu. Before the Storm oprócz Sandstorm zawierał m. in. singiel Feel the Beat, który wspiął się na szczyty list przebojów w Finlandii oraz Wielkiej Brytanii. Płyta sprzedała się w ilości 800 tysięcy sztuk, przynosząc Villemu aż trzy statuetki Emma (fiński odpowiednik Grammy), podbijając rankingi sprzedaży w Szwecji, Norwegii, Kanadze i Stanach Zjednoczonych. Wkrótce po tym Virtanen utworzył remiks utworu Out Of Control, który spotkał się z równie pozytywnym odzewem jak poprzednie publikacje.

15 lipca 2003 roku ukazał się drugi album, zatytułowany Rush, który również okazał się wielkim sukcesem. Darude osiągnął międzynarodową popularność i zaczął koncertować po Europie i Stanach Zjednoczonych. Kolejna płyta ukazała się po 4 latach – Label This! została wydana pod koniec 2007 roku. W tym czasie Ville zdobył miejsce w rankingu stu najlepszych DJ-ów świata, plasując się na 96. pozycji.

Od 2010 roku Darude rozpoczął występy na festiwalach całego świata, m. in. w Belgii i Australii. W 2015 roku wydał album Moments, trzeci i dotychczas najnowszy. Na tyle przypadł on do gustu fińskim słuchaczom, że po raz kolejny umiejscowili artystę na pierwszym miejscu najlepiej sprzedających się albumów iTunes!. Wraz z nową płytą Virtanen kontynuował swą trasę za oceanem.

Pod koniec stycznia tego roku telewizja Yle ogłosił, że Darude zostanie reprezentantem Finlandii podczas 64. Konkursu Piosenki Eurowizji, a towarzyszyć mu będzie Sebastian Rejman – fińskim wokalistą i gitarzystą zespołu The Giant Leap. Utwór, z którym wystąpią został wybrany przez selekcje Uuden Musiikin Kilpailu 2019. Spośród trzech propozycji najlepsza okazała się piosenka Look Away i to właśnie z nią Finowie powalczą o zwycięstwo w Tel Avivie. Czy uda im się zdobyć wyższy wynik od tego, który rok temu wywalczyła Saara Aalto?

Oto opinie naszych czytelników i redaktorów oraz ich oceny utworu “Look Away!

Kacper:

Kolejna elektroniczna piosenka w stawce konkursowej. Tak jak w przypadku estońskiej propozycji nie przekonuje mnie do siebie. Jest bardzo nijaka.
Ocena: 4,5/10

Joanna (redaktorka PFE):

 

Muzyka elektroniczna ma problem z przebiciem się na Eurowizji… Może właśnie dlatego, że nie jest ona na najwyższym poziomie? Brakuje mi w “Look Away” czegoś takiego, co porwie wszystkich do tańca i sprawi, że wszyscy poczują klimat wielkiej imprezy. Tutaj mamy zwykłą piosenkę, acz przyjemną, którą może czasem puszczę sobie w samochodzie.
Ocena: 6/10

Mateusz:

Nie tego spodziewałem się po Darude. “Look Away” bardzo negatywnie mnie zaskoczyło, ale i tak było najlepsze w UMK. Sebastian musi popracować nad wokalem. Utwór łatwo zapamiętać, przez ciągłe powtarzanie “Look Away” i “Is it in my head?”. Finlandia może mieć problemy z awansem do finału
Ocena: 7/10

Kamil (redaktor PFE):

Finlandia musiała wybrać najmniejsze zło i chyba postawiła po prostu na najlepszy występ pod kątem wizualnym. Muzyka elektroniczna to nie moja bajka, a na Eurowizji piosenki typu “Look away” zazwyczaj też nie porywają wielu osób. Nie zniknie w tłumie, ale awans do finału jest wątpliwy, tym bardziej przez nie do końca dobry wokal Sebastiana.
Ocena: 4/10

Kuba (redaktor PFE):

Po niespodziewanej klęsce w 2017 (czego do tej pory nie mogę przeboleć) Finlandia uparcie idzie w coraz to “nowocześniejsze” brzmienia, skierowane raczej pod mało wymagającą publikę. Niestety Finlandio, nie tędy droga! Z połączenia DJ’a , który lata świetności ma już za sobą, przeciętnego wokalisty i radiowej piosenki z produkcji masowej nic dobrego nie może wyniknąć. Finału dla Finlandii w tym roku nie przewiduje.
Ocena: 4/10

Roksana (redaktorka PFE):

Po Darude, producencie muzycznym z historią, oczekiwałam czegoś więcej. Z trzech propozycji ta była chyba najlepsza, ale w Tel Awiwie za wiele nie zwojuje, choć wokalnie nie jest źle. Wątpię w awans.
Ocena: 4,5/10

Dominika: 

Jeśli mam być szczera, to tegoroczny utwór “Look away” reprezentujący Finlandię jakoś nie poruszył mnie bardzo wewnętrznie i emocjonalnie. Te klimaty zdecydowanie nie są klimatami, które łapią mnie za serce i których słucham na co dzień. Tak dla porównania – już prędzej słuchałabym zespołu Lordi, zwycięzców w 2006 roku, również reprezentujących Finlandię, niż tegorocznego utworu tego kraju mimo, że metal też do mnie raczej kompletnie nie przemawia. Piosenka nie jest bardzo tragiczna, ale raczej nijak nie jestem w stanie sobie jej wyobrazić w finale.
Ocena: 4/10

Katarzyna: 

Look Away nie jest złą piosenką, ale  do gustu mi nie przypadła. Jest to typowo dyskotekowy hit to skakania i zabawy. Nie słuchałabym tego na co dzień i raczej nie będę. Myślę, że nie wpasowuje się w taki eurowizyjny klimat, chociaż może to i dobrze, bo w jakiś sposób się wyróżnia. W porównaniu do innych tegorocznych piosenek nie oceniam jej zbyt wysoko.
Ocena: 4/10

Średnia ocen: 4,75/10

Zapraszamy do śledzenia kolejnych części serii Pod Lupą!

Komentarze z Facebooka