Jak zapowiada EBU, w finale tegorocznej Eurowizji w Tel Avivie, zostanie zastosowany nowy system prezentowania głosów.  

Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu na eurovision.tv, zmiana będzie jedynie korekcyjna i dotyczyć będzie tylko głosowania widzów. Po głosowaniu jury, które zostanie przedstawione dokładnie tak samo jak przez ostanie 3 lata, przejdziemy do głosowania widzów i tu czeka nas niewielka zmiana. W minionych latach prowadzący ogłaszali, przyznawane punkty, zaczynając na kraju który otrzymał ich najmniej, kończąc na tym który dostał najwięcej. Tym razem będzie inaczej. Niezależnie od sumy punktów, będą one przyznawane według rankingu, który utworzy się po głosowaniu jurorów. Począwszy od kraju który zajął ostanie miejsce u jury, kończąc na ich faworycie.

Poniżej oficjalne oświadczenie EBU:

“W 2019r. prezentacja głosów nieznacznie się zmieni. Kolejność ujawniania wyników głosowania widzów, zależeć będzie od wyników jury. Ogłaszanie wyników głosowania widzów, rozpocznie się od kraju, który otrzyma najmniej punktów od jurorów i zakończy się na kraju, który otrzymał największą liczbę punktów. Prezenterzy ogłoszą sumę punktów, którą każda piosenka otrzyma od widzów we wszystkich uczestniczących krajach.”

Czy nowy system prezentowania głosów, jest dobrą zmianą, czy też zupełnie niepotrzebną? Podzielcie się przemyśleniami w komentarzach!

Komentarze z Facebooka