Wczoraj, w niedzielę 14 kwietnia po raz dwunasty odbył się koncert London Eurovision Party, na którym uczestnicy Eurowizji mogą spotkać się z fanami i dziennikarzami, a także wypromować swoje konkursowe utwory oraz ogólną twórczość. W tym roku na imprezie gościło osiemnaścioro uczestników Konkursu Piosenki Eurowizji oraz pięcioro gościnnych artystów – wśród nich tegoroczne reprezentantki Polski – zespół Tulia, oraz Magdalena Tul, która reprezentowała Polskę na Eurowizji w 2011 roku.

Tulia do Londynu pojechała w towarzystwie managera Marcina Kindli. Dziewczyny wykonały eurowizyjny utwór “Fire of love (Pali się)”, z którym już w maju wystartuje w pierwszym półfinale 64. Konkursu Piosenki Eurowizji. Ponownie spotkały się z ciepłym odbiorem i pozytywnymi reakcjami. Tak jak w Amsterdamie, chwalono ich wokal. W wywiadzie dla wiwibloggs.com powiedziały, że przełamują swój wizerunek z teledysku, co również spotyka się z dobrymi opiniami. Przed Tulią jeszcze występ na PreParty ES 2019 w Madrycie 20 kwietnia, a potem wyruszają już w drogę do Tel Awiwu!

Jednym z gości London Eurovision Party 2019 była Magdalena Tul. W 2011 roku wygrała Krajowe Eliminacje z propozycją “Jestem“, z którą reprezentowała Polskę na Eurowizji w Düsseldorfie. W towarzystwie szefa delegacji Konrada Zemlika, gitarzysty Martina Polaka oraz chórzystów Olgi Barej i Rafała Supińskiego, udała się do Londynu, gdzie obok swojej eurowizyjnej piosenki zaśpiewała utwór “Va Banque” oraz “To nie ja!” – piosenkę, z którą Edyta Górniak zajęła 2. miejsce na Eurowizji 25 lat temu. Warto dodać, że wokalistka zgłosiła się do wewnętrznych preselekcji do Eurowizji w tym roku!

Nie mogło zabraknąć wspólnego zdjęcia polskich reprezentantek! (fot. Piotr Raksimowicz)

Co sądzicie o występach Polek w Londynie? Czy Tulia wypadła lepiej niż w Amsterdamie? Czy powrót Magdaleny Tul w roli polskiej reprezentantki byłby dobrym pomysłem? Dajcie znać, co sądzicie!

Komentarze z Facebooka