“Eurowizja napisała nam historię, zanim my napisaliśmy historię Eurowizji” – tak po wygranej Salvadora Sobrala w 2017 roku mawiali Portugalczycy, którzy dziś świętują Dzień Wolności. Kraj w 1974 roku wyswobodził się spod faszystowskich rządów, a z początkiem rewolucji ściśle wiąże się eurowizyjny wątek!

25 kwietnia 1974 roku w Portugalii rozpoczęła się rewolucja goździków (prt. Revolução dos Cravos), która była puczem przeciwko dyktaturze  następcy Antónia Salazara – Marcela Caetana. Bez przemocy udało się doprowadzić do obalenia skrajnie prawicowych rządów, co poskutkowało przywróceniem wolności obywatelskich i politycznych oraz końcem polityki izolacjonizmu i kolonializmu, a także autorytarnej dyktatury. Portugalczycy świętują co roku tego dnia Dzień Wolności – teraz mija już 45 lat.

Nie wszyscy fani Eurowizji wiedzą, że sygnałem do rozpoczęcia działań dla anty-rządowych działaczy była piosenka “E depois do adeus” (“I po pożegnaniu”), z którą Paulo de Carvalho reprezentował Portugalię na 19. Konkursie Piosenki Eurowizji w Brighton. Niestety, zajął wtedy ostatnie, 14. miejsce z liczbą 3 punktów. O godzinie 22:55, na dzień przed rozpoczęciem masowych protestów, lizbońskie radio zagrało tę piosenkę na znak początku walki o wolność.

Portugalia zadebiutowała na Eurowizji w 1964 roku i przez bardzo długi okres czasu nie odniosła na niej sukcesu. Warto zaznaczyć, że Portugalczycy nigdy nie wysłali na konkurs piosenki nie zawierającej języka ojczystego. Szczytem ich osiągnięć było kilkukrotne zajęcie siódmego i ósmego miejsca w latach 70-tych i 90-tych. Najlepszym wynikiem było później 6. miejsce Lúcii Moniz w 1996 roku. Od wprowadzenia półfinałów Portugalia awansowała do finału tylko w latach 2008, 2009 i 2010, bez większych sukcesów. Z powodów finansowych nie wzięła udziału w Eurowizji 2013 i 2016, a w edycjach pomiędzy nimi również nie wchodziła do finału. Fortunę odwrócił Salvador Sobral z kompozycją “Amar pelos dois”. Zaskakujący muzyk wygrał preselekcje Festival da Canção 2017 i został reprezentantem Portugalii w Kijowie. Kontrowersje wzbudziły jego problemy zdrowotne, natomiast rosło zainteresowanie jego stylem muzycznym i przesłaniem. Stał się jednym z faworytów i wygrał konkurs z kolosalnym wynikiem 758 punktów, najwyższym w historii Eurowizji. Tym samym Lizbona była gospodarzem Eurowizji 2018, której hasło brzmiało “All aboard”. Reprezentantką gospodarzy została Claudia Pascoal wspierana wokalnie przez Isaurę, kompozytorkę utworu “O jardim”. Panie zdobyły w finale Eurowizji 21 punktów od jury (25. miejsce) i 18 punktów od widzów (25. miejsce). Z sumą 39 punktów zajęły ostatnie, 26. miejsce. 

Wszystkim Portugalczykom życzymy szczęśliwego świętowania 45. rocznicy odzyskania wolności!

Komentarze z Facebooka