Po swoich pierwszych próbach na scenie 64. Konkursu Piosenki Eurowizji uczestnicy pierwszej połowy pierwszego półfinału udawali się na spotkania z dziennikarzami, zwane meet & greet. Konferencje dotyczyły przede wszystkim prezentacji artystów: skąd pochodzą, co sobą reprezentują, jakie mają doświadczenia i z jakimi przesłaniami przyjeżdżają do Izraela. Ok. 13.25 odbyła się konferencja zespołu Tulia, który Polskę reprezentuje z utworem “Fire of love (Pali się)”. 

Dziewczynom na konferencji towarzyszyli producent i kompozytor Marcin Kindla oraz szefowa polskiej delegacji na Eurowizję – Marta Piekarska. Na początku prowadzące rozmowę zapytała nasze reprezentantki o próbę – pomimo problemów z dźwiękiem, dziewczęta były bardzo zadowolone z efektów specjalnych i atmosfery panującej w arenie. Opowiedziały o pochodzeniu zespołu, a także odpowiedziały na pytanie Maćka Mazańskiego z “Dobry wieczór, Europo! o historię techniki wokalnej, którą się posługują.

Przedstawiciel brytyjskiego klubu OGAE był zainteresowany tym, co zainspirowało Tulię do nakręcenia teledysku “Pali się” w takim stylu. Padło też pytanie o stroje zespołu i ich związek z polską kulturą. Dziewczyny nawiązały do tego, że kręcąc pocztówkę miały do czynienia także z kulturą Izraela, ale na prośbę prowadzącej o pokazanie kroków tanecznych, powiedziały, że trzeba poczekać do samej Eurowizji. Spotkało się to z ciepłym odbiorem ze strony prasy.

Jeden z zebranych dziennikarzy zapytał także o stosunek Tulii do fryzur, dlatego że zeszłoroczna zwyciężczyni Eurowizji – Netta, miała bardzo charakterystyczne włosy, a fani konkursu pytani o tegorocznego uczestnika z najbardziej rzucającą się w oczy fryzurą, wskazują na Polskę. Prowadząca była wyraźnie zainteresowana wygraną Tulii w polskich preselekcjach wewnętrznych, która nastąpiła bez ich wiedzy. Dziewczyny rzeczywiście przyznały, że nigdy nie marzyły o występie na Eurowizji i ich wybór był szokiem. Następnie pojawiło się zainteresowanie pierścionkiem zaręczynowym, który Tulia zamieściła na swoim Instagramie. Niestety, nie miała go przy sobie. Rozmowa zakończyła się wrażeniami zespołu z pobytu w Izraelu. Dziewczyny zdradziły, że nie były w nim dość długo by zwiedzać, bo w wiele godzin zajęło im nagranie tanecznej pocztówki w towarzystwie tancerzy.

Zapraszamy do przeczytania szczegółowej relacji z pierwszych prób przed Eurowizją 2019!

Próby: dzień pierwszy – pierwsi artyści na eurowizyjnej scenie! Jak wypadły polskie reprezentantki?

Komentarze z Facebooka