Site Loader

Węgierski nadawca MTVA opublikował oficjalny regulamin przyszłorocznej edycji konkursu A Dal, który od 2012 roku służył za preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji. W tym roku zasady nie wspominają o Eurowizji, choć wymienione są inne profity wynikające ze zwycięstwa w programie. Czy kraj, który w tym roku poniósł największą porażkę w ostatniej dekadzie, wycofa się ze stawki konkursowej, czy poszuka innego rozwiązania w wyborze reprezentanta?

Węgry jako jeden z kilku krajów nie potwierdziły jeszcze swojego udziału w Eurowizji 2020 w Rotterdamie; jednak plotki z Europejskiej Unii Nadawców mówią o chęci startu 44 krajów, co wskazuje na wstępne zaplanowanie udziału Węgrów w konkursie. MTVA przedstawiło już zasady A Dal: zgłoszenia potrwają do 15 listopada, ale piosenek nie usłyszymy publicznie przed 1 marca. Konkurs poszerzony zostanie o dwa kolejne odcinki, zwiększając ich ilość do ośmiu. Zwycięzca otrzyma oficjalny tytuł “Największego przeboju Węgier”, 75 milionów forintów (ok. 972 tysiące złotych) oraz występ na festiwalach VOLT i Strand latem. W regulaminie nie ma słowa na Eurowizji, co oznacza, że kraj może się wycofać ze startu, mając na uwadze swoją tegoroczną porażkę w Tel Awiwie. Z drugiej strony wybór reprezentanta do Rotterdamu może się odbyć niezależnie i do Holandii pojedzie artysta spoza A Dal lub też uczestnik programu, który niekoniecznie go zwycięży. Spekuluje się też wprowadzenie formatu włoskiego i przyznawanie prawa wyjazdu na Eurowizję zwycięzcy festiwalu, który może jednak odmówić i przekazywać je kolejno zdobywcom następnych miejsc. Listę uczestników Eurowizji 2020 poznamy wkrótce, mając pewność co do obecności Węgier w Rotterdamie lub jej braku.

Węgry zadebiutowały na Eurowizji w 1994 roku i podobnie jak Polska, zdobyły wówczas swój najlepszy wynik w historii: Friderika Bayer zajęła 4. miejsce. Lata 90-te nie były dla kraju zbyt udane, a w latach 1999-2004 Węgry nie brały udziału w konkursie. Powrót w 2005 roku zakończył się dobrym 12. miejscem, a po rocznej przerwie Magdi Rúzsa zaprowadziła kraj do pierwszej dziesiątki stawki. Po dwóch porażkach w półfinałach Węgry ponownie wycofały się na rok, ale dokonały powrotu w wielkim stylu: w 2011 roku Kati Wolf z piosenką “What about my dreams?” była typowana do wygranej na Eurowizji, jednak zajęła odległe 22. miejsce. Od kolejnego roku o reprezentancie Węgier decydował program A Dal, a kraj siedem razy z rzędu awansował do finału. Rekordowo popularną edycją konkursu była ta w 2013 roku, ale to rok później Węgry sięgnęły wyżyn: András Kállay-Saunders z piosenką “Running” zajął 5. miejsce, najlepsze od 1994. Duży sukces odniósł także Joci Pápai – w 2017 roku z utworem “Origo” zajął 8. miejsce. Ponownie reprezentował swój kraj w tym roku, tym razem z piosenką “Az én apám”. W Tel Awiwie zdobył w półfinale 65 punktów od jury (9. miejsce) i 32 punkty od widzów (14. miejsce), zajmując w sumie 12. miejsce i nie awansując do finału. Stanowi to najgorszy, jedyny poza finałem, wynik od powrotu Węgier na Eurowizję w 2011 roku. Ponadto, oglądalność A Dal i Eurowizji na Węgrzech sukcesywnie spadała, osiągając także w 2019 roku rekordowo niski poziom.

Co sądzicie o występach Węgier na Eurowizji? Czy państwo powinno zrobić sobie przerwę w startach? Kto powinien wystąpić w jego barwach w przyszłości?

źródła: eurowizja.org, fot. eurovision.tv 

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *