Site Loader

Choć eurowizyjna społeczność żyje obecnie zbliżającym się 17. Konkursem Piosenki Eurowizji w Gliwicach, którego finał obędzie się już 24 listopada, to poszczególne kraje podjęły już różne kroki w przygotowaniach do kolejnego startu w “dorosłej”Eurowizji. Do Rotterdamu pojedzie w maju 41 delegacji: zamiast wycofujących się Węgrów i Czarnogórców ponownie zobaczymy Bułgarów i Ukraińców. W świetle przygotowań ujawniają się nowe informacje odnośnie wyborów. Podobnie jak w ostatnich latach z dużymi sukcesami robili to Holendrzy, kolejne kraje stawiają na wewnętrzne wskazanie reprezentanta przez nadawcę – jak dokładnie wygląda sytuacja?

Do tej pory organizację preselekcji do przyszłorocznej Eurowizji w Rotterdamie potwierdziło 19 państw – nieco mniej niż połowa wszystkich uczestników. W tym roku przez różnego rodzaju konkursy publiczne swoich reprezentantów wyłoniło aż 30 państw. W najbardziej optymistycznej wersji wydarzeń w tym sezonie odbędzie się 27 eliminacji. Preselekcyjną rolę konkursu A Dal zawiesił nadawca węgierski, który potem i tak wycofał się ze startu w Eurowizji 2020. Ze stawki wycofali się także Czarnogóry, którzy ostatnich reprezentantów kraju wybrali przez Monteviziję.

Wiemy już, że po rocznej przerwie Armenia ponownie zorganizuje preselekcje Depi Evratesil, a plotki mówią o powrocie niewielkich preselekcji w Grecji. Z drugiej strony fani Eurowizji nie będą śledzili w przyszłym roku Operación Triumfo – program pozostał na antenie RTVE, ale nie wybierze hiszpańskiego reprezentanta do Rotterdamu. Decyzją wewnętrzną po negocjacjach został nim Blas Cantó. Preselekcji nie zorganizuje też BBC. Konkurs “Eurovision: You Decide” wybierał brytyjskich reprezentantów od 2016 roku, ale po paśmie porażek nadawca zwrócił się do wytwórni muzycznej BMG, która pomoże w przygotowaniu brytyjskiego startu w Holandii.

Wciąż nieoficjalne informacje podają, że po dwunastu latach z preselekcji zrezygnował nadawca z Mołdawii. W latach 2017-2018 zwycięzcy “O melodie pentru Europa” odnieśli wielkie sukcesy na Eurowizji, ale w tym roku słaby poziom preselekcji i niskie zainteresowanie konkursem poskutkowały porażką. Znany artysta miał już podobno zostać wybrany i wkrótce zostanie ogłoszony. Plotki głoszą, że z preselekcji zrezygnuje też sąsiednia Rumunia, która w tym roku swoją reprezentantkę Ester Peony wybrała w oparach hejtu i kontrowersji, a w Tel Awiwie drugi raz z rzędu nie awansowała do finału.

Na początku października od przedstawicielki francuskiego nadawcy dowiedzieć się można było, że preselekcje Destination Eurovision mogą powędrować w różnych kierunkach. Od braku zmian, przez liczne poprawki, po wyrzucenie tego formatu do kosza. Z oficjalnego kanału konkursu w serwisie YouTube zniknęła większość materiałów, jednak nie oznacza to powrotu do wyboru wewnętrznego. Często od kilku miesięcy powtarza się informacja o okrojeniu preselekcji do samego finału, bez przeznaczania pieniędzy i czasu na półfinały. Francuzi Destination Eurovision organizują od 2018 roku, a potencjalne utwory na przyszły rok już prawdopodobnie są gotowe. Liczbę odcinków swoich preselekcji na 2020 roku zredukowała już Litwa.

Na konkurs nadawany na żywo nie zdecydowały się pomimo takich dążeń Czechy. Osiem utworów miało zmierzyć się w “show na najwyższym możliwym poziomie”, jednak cięcia budżetowe zepchnęły ten plan na boczny tor i pozostawiły eurowizyjny sztab przy organizacji głosowania online, które pchnęło Czechów do czołówki eurowizyjnej tabeli w ostatnich dwóch latach. Rezygnacja z konkursu na żywo spowodowała, że ze stanowiska ustąpił szef czeskiej delegacji na Eurowizję Jan Bors. 

Optymistycznie do preselekcji na przyszły rok wydają się podchodzić jedynie kraje skandynawskie: po uzyskaniu klarownej sytuacji w związku z incydentem z udziałem Hatari, nabór do preselekcji rozpoczął się na Islandii. Słabe wyniki Darude i Saary Aalto sprawiły, że fiński konkurs UMK wraca do starej, otwartej formy. Duńczycy nie przewidzieli większych zmian, ale w Szwecji i Norwegii szykują się konkursy na wyższym poziomie niż dotąd! Oba kraje świętują 60-lecie swoich eliminacji – Melodi Grand Prix i Melodifestivalen, które jednocześnie są jednymi z najpopularniejszych wydarzeń telewizyjnych. Brak zmian oraz skład preselekcji lub jego część podały już Albania, Australia, Estonia i Portugalia. Z kolei w Słowenii trwa wybór niektórych kandydatów na Eurowizję spośród uczestników konkursu EMA dla artystów początkujących.

Nie wiemy, jak o swoim reprezentancie w Rotterdamie zadecyduje Polska. Po trzech latach organizowania Krajowych Eliminacji oraz zwycięstwie Roksany Węgiel na Eurowizji Junior, Telewizja Polska zdecydowała się na wybór wewnętrzny. Zespół Tulia nie awansował jednak do finału Eurowizji 2019. Mimo to, organizacja Eurowizji Junior w Gliwicach może odciągać TVP od chęci organizacji preselekcji. Z drugiej strony eliminacje można połączyć z formatem “Szansy na sukces”, tak jak było to w przypadku tegorocznej Eurowizji dla dzieci. Na oficjalne informacje przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać.

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *