Site Loader

11 listopada obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości. Polacy świętują rocznicę odzyskania niepodległości po stu dwudziestu trzech latach zaborów. W 101. rocznicę tego wydarzenia nasza redakcja dołącza się do narodowego świętowania, wspominając dwudziestopięcioletnią historię zmagań naszego kraju w Konkursie Piosenki Eurowizji. Zapraszamy do lektury!🇵🇱

Droga do debiutu i sukces w Dublinie

Wszyscy doskonale wiemy, że Polska zadebiutowała na Eurowizji w 1994 roku występem Edyty Górniak. Jednak plotki głoszą, że do polskiego startu w konkursie mogło dojść niemal dwie dekady wcześniej. Pomimo braku potwierdzenia takich informacji ze strony rodziny tragicznie zmarłej Anny Jantar, mówi się o planach wysłania tej wokalistki na Eurowizję w Sztokholmie w 1975 roku. Polska Ludowa oficjalnie nigdy nie podjęła próby startu w konkursie, a na debiut naszego państwa musieliśmy poczekać do czasów po upadku komunizmu. Eurowizyjnym utworem PRL-u w 1975 roku miała być podobno piosenka “Mój, tylko mój”. Jak było naprawdę? – Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.

Telewizja Polska przyłączyła się do Europejskiej Unii Nadawców (EBU) w 1993 roku, ale z powodu zmian kadrowych i problemów finansowych wystartowania w Konkursie Piosenki Eurowizji podjęła się dopiero w kolejnym roku. Po odrzuceniu propozycji reprezentowania Polski przez Edytę Bartosiewicz, TVP zwróciła się do młodej, ale już doświadczonej wokalistki – Edyty Górniak. Artystka po początkowym potraktowaniu oferty jako żart, zgodziła się pojechać w polskich barwach do Dublina. Piosenka przygotowana przez główne twarze polskiego rynku muzycznego, m.in. Włodzimierza Korcza i Wojciecha Młynarskiego, nie przemówiła jednak do wokalistki, która ostatecznie do Irlandii poleciała z kompozycją “To nie ja!” autorstwa Jacka Cygana i Stanisława Syrewicza. Tam czarującej dziewczynie dawano wysokie szanse na sukces, które przekreśliło jednak zamieszanie wywołane… złamaniem regulaminu. Mocno schorowana Edyta Górniak by uniknąć utraty głosu, swoją piosenkę podczas próby generalnej wykonała po angielsku, tym samym sprowadzając na siebie ryzyko dyskwalifikacji. Problem rozwiązano, ale najsilniej oburzone sytuacją kraje okroiły punktację względem fenomenalnie prezentującej się Polce. Ostatecznie, Edyta Górniak z sumą 166 punktów, w tym pięcioma “dwunastkami”, zajęła 2. miejsce, którego nikomu nie udało się już więcej w polskich barwach przebić ani powtórzyć. Gdyby nie złamany regulamin, wynik mógłby być inny, a Polska triumfowałaby nad Irlandczykami.

Lata 1995-2000

W kolejnych latach Telewizja Polska szukała artystów, którzy mogliby kontynuować walkę o najwyższe lokaty. Pierwszy wybór po sukcesie Edyty Górniak rozegrać się miał między laureatką pierwszej edycji “Szansy na sukces” Justyną Steczkowską, grupą Varius Manx, która promowała wówczas swój przebój “Piosenka księżycowa” oraz jeszcze jednym, nieznanym artystą. Do Dublina na czterdziestą edycję Eurowizji w 1995 roku w polskich barwach pojechała jednak Justyna Steczkowska z utworem “Sama” i choć była tam wysoko typowana, a duże wsparcie miała m.in. od prowadzącej konkurs Mary Kennedy, zajęła rozczarowujące 18. miejsce z 15 punktami.

Prawdopodobnie tak jak w roku poprzednim w stawce o reprezentowanie Polski na Eurowizji w Olso znalazło się troje artystów: laureatka festiwalu w Sopocie Kasia Kowalska, ponownie zespół Varius Manx (według rozmów w kuluarach w grę wchodził wtedy przebój “Orła cień”), a także zwyciężczyni kolejnej edycji “Szansy na sukces” Violetta Brzezińska. Rozmowy zakończyły się na przyjęciu zaproszenia przez Kasię Kowalską; wokalistka do Norwegii poleciała z balladą “Chcę znać swój grzech” po tym, jak pomyślnie przeszła obowiązujące w 1996 roku kwalifikacje do Eurowizji. 15. miejsce z rundy kwalifikacyjnej powtórzyła także w konkursie, zdobywając 31 punktów. Utwór zajął pierwsze miejsce na radiowej Liście Przebojów Trójki.

W roku 1997, kiedy pod uwagę brane są nadal te same nazwiska, reprezentantką Polski zostaje kolejna początkująca w branży, ale już doświadczona wokalistka: Anna Maria Jopek. Jej propozycja “Ale jestem” w Dublinie zajęła 11. miejsce z 54 punktami, co stanowi jeden z najwyższych wyników Polski w historii startów. Piosenka stała się przebojem i do tej pory należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich utworów eurowizyjnych.

W 1998 roku Telewizja Polska prowadziła negocjacje z szerszym gronem już bardzo znanych artystów: w rozmowach uczestniczyli m.in. Anita Lipnicka i Varius Manx, Mietek Szcześniak i Natalia Kukulska, ale to zespół Sixteen, współcześnie już mało pamiętany, został wytypowany na polskich reprezentantów w Birgmingham. Piosenka “To takie proste” była w zakładach bukmacherskich typowana do zajęcia miejsca w pierwszej dziesiątce, ale ostatecznie uplasowała się na 17. miejscu z 19 punktami. Wkrótce po Eurowizji zespół rozpadł się, a wokalistka Renata Dąbkowska rozpoczęła karierę solową.

Brak sukcesu nie zraził Polaków i dyskusje rozpoczęły się w podobnym kręgu artystów. Reprezentantem Polski został Mietek Szcześniak, którego interpretacja utworu “Przytul mnie mocno” autorstwa Seweryna Krajewskiego i Wojciecha Ziembickiego, została uznana za najlepszą opcję na Eurowizję 1999 w Jerozolimie. Polska zdobyła 17 punktów, głównie od krajów, w których głosowało wyłącznie jury, zajmując 18. miejsce. Słabe wyniki Polaków w latach 1996-1999 sprawiły, że zgodnie z regulaminem odpowiednia ilość najsłabszych krajów, w tym Polska, musiała opuścić kolejną edycję konkursu na rzecz państw powracających i debiutujących.

Lata 2001-2008

Po rocznej przerwie Telewizja Polska ponownie postawiła na gwiazdę. Reprezentantem naszego kraju w Kopenhadze został popularny w drugiej połowie lat 90-tych Andrzej “Piasek” Piaseczny z propozycją “2 long”, którą napisał wspólnie z Robertem Chojnackim. Po raz pierwszy Polskę reprezentował utwór anglojęzyczny i pomimo wysokich oczekiwań i wielkiego optymizmu, Polska zajęła z 10 punktami 20. miejsce, co uniemożliwiło start naszego kraju w Eurowizji 2002. Na domiar złego, fani konkursu uhonorowali występ Andrzeja Piasecznego Nagrodą im. Barbary Dex dla Najgorzej Ubranego Artysty za jego futro, które zrzucił w trakcie występu.

Kolejna przerwa zdeterminowała TVP do organizacji publicznych preselekcji. Pierwsze eliminacje cieszyły się ogromnym zainteresowaniem; udział wzięły w nich największe gwiazdy – Wilki, Ich Troje, Varius Manx, Blue Cafe, Gosia Andrzejewicz, Magda Femme, Ira, Ha-Dwa-O, Stachursky, czy też Bracia Cugowscy. Ilość głosów od telewidzów była tak olbrzymia, że system zliczał je przez dwa dni. Ostatecznie zespół Ich Troje u szczytu swojej popularności wygrał polskie preselekcje do Eurowizji 2003 z wynikiem 31,8% głosów i pojechał do Rygi z utworem “Keine Grenzen – Żadnych granic”. Polska piosenka, symbolicznie wykonana po polsku i w językach dawnych zaborców, została dobrze odebrana, choć nie uniknęła krytyki, uległa niesamowitej promocji w różnych stacjach oraz poza naszym krajem. Kontrowersyjny start Ich Troje w preselekcjach niemieckich pomógł w zdobyciu od niemieckich telewidzów 12 punktów! W maju na Łotwie Polska uplasowała się na znakomitym 7. miejscu z sumą 90 punktów. Miało to miejsce tuż przed referendum ws. wejścia Polski do Unii Europejskiej i zapowiadało dalsze proeuropejskie dążenia Polaków.

Preselekcje do Eurowizji 2004 również cieszyły się dużym zainteresowaniem. Udział wzięli m.in. Małgorzata Ostrowska, Alicja Janosz, Łzy, Łukasz Zagrobelny oraz ponownie zespół Blue Cafe, który zdobył ponad 57 tysięcy głosów telewidzów, czyli ok. 17,8% wszystkich głosów oddanych. Dzięki sukcesowi Ich Troje polska delegacja w Stambule z piosenką “Love song” została bezpośrednio zakwalifikowana do Wielkiego Finału, gdzie po zdobyciu 27 punktów zajęła 17. miejsce. 

Przed jubileuszowym 50. Konkursem Piosenki Eurowizji Telewizja Polska przechodziła zmiany strukturowe i rozważała wycofanie się ze stawki konkursowej. Decyzję o udziale podjęto tak późno, że reprezentanta ze zgłoszeń wybrała specjalna komisja. Do Kijowa pojechał zespół Ivan & Delfin wraz z tancerkami i grającą na akordeonie Gosią Andrzejewicz. Polska musiała wziąć udział w półfinale – zespół zaprezentował się jako ostatni w kolejności i zajął 11. miejsce, bez awansu. 

W 2006 roku nastąpił powrót do publicznych preselekcji, które odbyły się pod nazwą Piosenka dla Europy; wystąpili w nich m.in. Brathanki, Denzel i Sławomir Uniatowski oraz przyszli polscy reprezentanci The Jet Set i Kasia Moś. W konkursie głosowali telewidzowie i jurorzy: remis na 1. miejscu pomiędzy Kasią Cerekwicką, która zaśpiewała swój przebój “Na kolana” a powracającym zespołem Ich Troje, zasady rozbiły na korzyść trio. Wielojęzyczna piosenka “Follow my heart” wybrzmiała na Eurowizji w Atenach i powtórzyła pechowy wynik 11. miejsca w półfinale. 

Porażki i ogólny poziom konkursu doprowadziły do spadku zainteresowania opinii publicznej Eurowizją. Jakość utworów w preselekcjach zaczęła spadać. Piosenkę dla Europy w 2007 roku zwyciężyła grupa The Jet Set z wokalistką Sashą Strunin. Piosenka “Time to party” nie poradziła sobie wystarczająco dobrze w Helsinkach, by wejść do finału. Polska zajęła 14. miejsce. 

Złą passę przełamała jednak Isis Gee z utworem “For life” w 2008 roku. Amerykanka o polskich korzeniach wygrała jednogłośnie polskie preselekcje i jako pierwsza reprezentantka naszego kraju, dzięki zdobyciu tzw. dzikiej karty od jurorów, awansowała do Wielkiego Finału. Tam telewidzowie uplasowali ją jednak na przedostatnim, 24. miejscu. 

Polska zwycięża Eurowizję… taneczną!

Niesmak po dość kiepskim wyniku Isis Gee w finale Eurowizji 2008 szybko odszedł w niepamięć. Reprezentanci Polski podczas drugiej edycji Konkursu Tańca Eurowizji w Glasgow zdeklasowali konkurencję. We wrześniu Edyta Herbuś i Marcin Mroczek zajęli 1. miejsce w tanecznej Eurowizji!

2009-2013

W polskich barwach do Moskwy pojechała w 2009 roku zwyciężczyni Piosenki dla Europy Lidia Kopania z utworem “I don’t wanna leave”. W głosowaniu europejskich telewidzów zajęła 12. miejsce w półfinale i bez dzikiej karty od jury nie awansowała do finału.

W Oslo do finału nie awansował również Marcin Mroziński – wokalista z programu “Jaka to melodia?”. Jego folkowa piosenka “Legenda” wygrała Krajowe Eliminacje do Eurowizji 2010 z wysokim wynikiem 33,61% głosów telewidzów. Podczas Eurowizji wystąpił jako pierwszy polski reprezentant przed jurorami i widzami głosującymi w stosunku 50/50 głosów. Jurorzy postawili go na jedenastym, a telewidzowie – trzynastym miejscu, które przełożyły się na 13. miejsce, bez awansu. 

Jeszcze większy sukces w Krajowych Eliminacjach odniosła rok później Magdalena Tul, koleżanka Marcina Mrozińskiego z programu. Zdobyła z piosenką “Jestem” 44,47% poparcia telewidzów i w polskich barwach pojechała do Düsseldorfu. Polska należała do mocniejszych faworytów konkursu i była niejednokrotnie typowana zdobycia miejsca w pierwszej dziesiątce konkursu. Magdalena Tul otworzyła pierwszy półfinał, w którym połączone głosy jurorów (18. miejsce) i telewidzów (17. miejsce) postawiły ją na ostatnim, 19. miejscu. Stanowi to najgorszy wynik w historii polskich startów.

Druzgocąca porażka i przeniesienie uwagi na organizację Euro 2012 skłoniły Telewizję Polską do rezygnacji z Eurowizji w Baku. Polska nie transmitowała konkursu w 2012 roku. Plotki o dyskusjach nad wysłaniem Anny Wyszkoni do Szwecji w 2013 roku zostały przerwane informacją o braku powrotu Polski do stawki Eurowizji. Nasz kraj powrócił dopiero w 2014 roku.

2014-2019

Na polskich reprezentantów do Kopenhagi zostali wewnętrznie wskazani autorzy internetowego hitu “My Słowianie” – Donatan & Cleo. Dwujęzyczna wersja propozycji broniła barw Polski na Eurowizji 2014. Słowiańska kultura przemieszana z seksem budziła spore zainteresowanie, ale jednocześnie liczne kontrowersje. Półfinał Polacy przeszli śpiewająco, a w finale z sumą 62 punktów uplasowali się na 14. miejscu. W głosach jury polski występ zajął 23. miejsce, a w televotingu uplasował się na 5. pozycji. Choć nie był to sukces na miarę oczekiwań, Polska i tak zdobyła jeden ze swoich najlepszych wyników, a Eurowizja zyskała kolejny charakterystyczny i ciężki do zapomnienia występ w swojej historii.

Pełen wzruszeń był udział Moniki Kuszyńskiej w 60. Konkursie Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Dawna wokalistka grupy Varius Manx z balladą “In the name of love” została pierwszą w historii uczestniczką Eurowizji poruszającą się na wózku inwalidzkim. Choć jej piosenka nie zawojowała Europy, piękna energia i przesłanie utworu neutralizowały 23. miejsce z 10 punktami zdobyte w finale konkursu.

W 2016 roku ogłoszono powrót do organizacji Krajowych Eliminacji do Eurowizji. W stawce konkursu znalazło się dziewięć nazwisk, w tym popularna Natalia Szroeder, finalistka The Voice of Poland Dorota Osińska, typowana do zwycięstwa w całej Eurowizji Margaret, była reprezentantka Polski Edyta Górniak oraz przyszła zwyciężczyni preselekcji Kasia Moś. Największa ilość 35.89% głosów trafiła jednak na konto Michała Szpaka, który dość niespodziewanie został reprezentantem Polski w Sztokholmie z utworem “Color of your life”. W konkursie awansował do finału, gdzie jeszcze bardziej zaskoczył swoim wynikiem. Jurorzy postawili go na przedostatnim miejscu z 7 punktami, ale po dopisaniu zgodnie z nowym systemem głosowania 222 punktów od telewidzów (3. miejsce), zajął 8. miejsce, co stanowi trzeci najlepszy wynik w historii polskich startów. Stary system głosowania postawiłby go na 19. miejscu.

Krajowe Eliminacje do Eurowizji 2017 przy swoim trzecim podejściu wygrała głosami jurorów i telewidzów sympatyczna Kasia Moś z balladą “Flashlight”, poruszającą problematykę praw zwierząt. W Kijowie awansowała do finału, gdzie po zsumowaniu punktów od jurorów (23 punkty, 23. miejsce) i telewidzów (41 punktów, 12. miejsce), zajęła 22. miejsce. Był to ostatni awans Polski do Wielkiego Finału.

Polskie preselekcje do Eurowizji 2018 zwyciężył silnie namawiany przez fanów do startu DJ Gromee wraz ze szwedzkim wokalistą Lukasem Meijerem. Klubowa propozycja “Light me up” broniła polskich barw w Lizbonie, gdzie niestety, pożegnała się z konkursem na etapie półfinału. Pomimo zdobycia 10. miejsca w głosowaniu telewidzów, po dodaniu głosów jury Polska zajęła 14. miejsce, odpadając z gry po raz pierwszy od swojego powrotu cztery lata wcześniej.

Jeszcze większy pech w półfinale spotkał polskie reprezentantki w tym roku. Wybrany wewnętrznie zespół Tulia, łączący w sobie nowoczesną muzykę z tradycyjnym brzmieniem, wystąpił w Tel Awiwie z propozycją “Fire of love (Pali się)”. Dziewczyny zdobyły po 60 punktów od jurorów i telewidzów, zajmując 11. miejsce, bez awansu do finału. Dwa punkty zadecydowały o braku Polek w finale; jak okazało się po ujawnieniu szczegółowych wyników, członkini jury w Czechach błędnie wprowadziła swoje głosy do systemu, czym zabrała Polsce 3 punkty.

Ale Eurowizja to nie wyłącznie konkurs piosenki. W ostatnich latach polskim reprezentantom lepiej szło w innych wydarzeniach Europejskiej Unii Nadawców! Viktoria Nowak i Paulina Bidzińska wygrały dla Polski Konkurs Eurowizji dla Młodych Tancerzy w 2015 i 2017 roku, a grający na saksofonie Łukasz Dyczko zwyciężył w 2016 roku w Konkursie Eurowizji dla Młodych Muzyków. 

W 2016 roku Polska powróciła po dwunastu latach do stawki Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci. Reprezentantką Polski w Valettcie została po wygranych eliminacjach Olivia Wieczorek z utworem “Nie zapomnij” – zajęła 11. miejsce. Trzy oczka wyżej uplasowała się rok później w Tbilisi Alicja Rega z balladą “Mój dom”. Jednak prawdziwy sukces przyszedł w 2018 roku. Telewizja Polska na swoją reprezentantkę w Mińsku wybrała zwyciężczynię The Voice Kids – Roksanę Węgiel, która zaśpiewała tam utwór “Anyone I want to be”. Roxie zwyciężyła konkurs po zdobyciu największego poparcia w głosowaniach online i wysokiego wyniku w głosach jurorów. Dzięki temu Telewizja Polska zdecydowała się na organizację tegorocznej Eurowizji Junior w Gliwicach. Konkurs odbędzie się już 24 listopada; Polskę reprezentuje Viki Gabor z piosenką “Superhero”.

Latem podsumowaliśmy 25-lecie polskich startów na Eurowizji plebiscytem współorganizowanym przez zaprzyjaźnione społeczności eurowizyjne. Nasi przedstawiciele w połączeniu z głosami w otwartej dla fanów konkursu ankiecie wybrali najlepszą polską propozycję z Eurowizji: zwyciężył Michał Szpak z utworem “Color of your life”. 

Życzymy Wam radosnego spędzania Święta Niepodległości! Niech muzyczne świętowanie polskości będzie ważnym elementem patriotyzmu 11 listopada!

Kamil Polewski

Mam 17 lat, a Eurowizję oglądam od dziecka - pierwszy konkurs, który pamiętam, to 2006 rok i występ Anny Vissi. Fanem stałem się w 2014 roku, a już dwa lata później śledziłem Eurowizję bardzo dogłębnie. Moje ulubione utwory to "1944", "Arcade" i "Quedate conmigo". Na co dzień jestem uczniem klasy społeczno-prawnej I LO w Inowrocławiu, interesuję się polityką, geografią i historią, a także językami obcymi i Skandynawią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *